Wróć   America's Army PL > Dodatkowe > Forum klanów > Mecze klanów

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku
Stare 05-19-2004, 21:45   #1
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie Mecze klanu Polish Marines

Tak więc przeglądając trochę tematów, zauważyłem, iż dość modne jest tutaj opisywanie meczów klanowych. Nie pozostanę bierny i w imieniu [PM] będę tu skrobał o naszych zmaganiach, tymbardziej że zapisaliśmy się do CB, gdzie mamy nadzieję zawojować


Ostatni mecz:
Data: 15.05.04r.
Typ: sparing
Enemy: Husaria
Mapa: Pipeline
Wynik: 7:7
Krótki opis: Do meczu podeszliśmy z niezwykłą powagą, gdyż Husaria nawet w swoim nie pierwszym składzie reprezentuje duży poziom. Rozpoczęliśmy w def nienajlepiej, lecz walczyliśmy ostro, ale z rozwagą. Po zmianie stron przy stanie 7:6 dla Husarii mecz musiał zostać spauzowany, gdyż miałem chwilową przerwę dostawy netu. po szybkim restarcie kompa, wróciłem na TS i do gry. rozegrailśmy dwie rundy setup (spowodu lagów), no i nadeszła ostatnia decydująca runda, gdzie chłopaki z PM dali czadu i udało nam się zremisować, z czego jesteśmy dumni! hooah
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem

  #ADS
Reklama
Circuit advertisement
 
 
 
Zarejestrowany: Always
Miasto: Advertising world
Wiek: 2010
Wiadomości: Many
 

Port Lotniczy Lublin

Reklama is online  
Stare 05-24-2004, 22:42   #2
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie 22.05.04r

Czas: sobota 22.05.04r.
Mapa: Weapon Cache
Przeciwnik: 3rdRB
Wynik: 1:11
Typ: CB 6vs6

Był to nasz pierwszy mecz na CB. z regulaminem nie było problemu. Największym naszym problemem było to, że połowa składu na tej mapie grała niezbyt dużo i to nas pogrążyło. Widać było, ze chłopaki z 3rdRB mieli dokładnie taktykę opracowaną i każdy z nich wiedział, gdzie ma się znaleźć. Była to dla nas dobra lekcja. Miejmy nadzieję, że następnym razem pójdzie znacznie lepiej. Hooah
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 05-25-2004, 13:33   #3
!!c0rs$!!
Lieutenant General
 
Zarejestrowany: 16 Sep 2003
Wiadomości: 378
Wyślij wiadomość przez MSN do !!c0rs$!!
Domyślnie

No ja w imieniu 3rd-RB rowniez gratuluje wojskowej postawy klanowi Polish MArines. Ciesze się, ze pomimo tego że przegrali zachowali się dumnie i nie zsotaliśmy wyzwaniu i zbluzgani. Jedynym małym wyjątkiem było posądzenie mnie ze widze przez mgłe i wale heady... Mam nadzieję że demka rozwiały mgłę niepewności i ze wszystko jest jasne. Mam nadzieję ze jescze kiedyś zagramy. Jeśli nawet nie na CB to może jakiś sparing. Jeszcze raz gratuluję postawy. Teraz to żadko spotykana umiejetność.
Co do naszej takty to my też nie wiele gramy na tej mapie. Więc była robiona na poczekaniu Jedyny co mi pozostało to podziekować {STRONG} Raider za namawiał mnie na grę na tej mapce.

Hooah dla Was Polish Marines.
__________________
Nem zrobisz mi nowy... ?
!!c0rs$!! jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 05-25-2004, 15:47   #4
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie najs

kurde, jeszcze nie miałem czasu obejrzeć tych demek ale przestudiuję na pewno i z pewnością się wyciągnie wnioski ze swoich błędów Nie ma co ukrywać, jesteście lepsi. Gracie ze sobą ok. roku, my w takim składzie jaki jest od chyba marca. Wszystko przed nami. Również pozdrawiam i dzięki raz jeszcze za dobrą lekcje gry Hooah
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 06-08-2004, 15:00   #5
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie PM vs 1stPRG

Data: 7.06.2004r.
Mapa: SF CSAR
Przeciwnik: 1stPRG
Typ: CB 5vs5
Wynik: 5:7

To był drugi mecz na CB. Niestety znów porażka, ale tym razem już mniejsza Miejmy nadzieję, że następnym razem pójdzie lepiej. Osobiście w meczu nie brałem udziału, aczkolwiek przysłuchiwałem sie na TS. Wpierw graliśmy w def i po 6 rundach wynik był 4:2 dla nas. W ass nie udało nam sie wygrać 2 rund, więc musimy zadowolić się wynikiem takim jaki jest, a jest on dla nas dobry. Wszyscy spisali się dzielnie, ale największe graty należą się naszemu nowymi rekrutowi: [PM-r]FaNaTiC.pl który niemalże z bomby wszedł do skladu. Pozdro.
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 06-11-2004, 18:48   #6
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie PM vs 4BRN

Data: 9.06.2004r.
Mapa: Insurgent Camp
Przeciwnik: 4BRN
TYP: CB 6vs6
Wynik: 3:9

Znaleźliśmy przyczynę naszych porażek Mianowicie są to nasze taktyki robione na żywo. Patrzac na ostatni mecz, w ciągu 6 rund z każdej strony pierwsze 3 były totalną klapą, natomiast podczas kolejnych trzech mieliśmy jakiś pogląd na sytuacje i wiedzieliśmy co i jak. Dlatego na 12 rund, podjęliśmy walkę w 6 i z tego 3 wygraliśmy. Czyli jak na następne mecze będą taktyki, to będziemy mogli wreszcie stawić czoło każdemu klanowi Pozdrawiam.
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 06-13-2004, 21:41   #7
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie PM vs P.O.S.

Data: 13.06.2004r.
Mapa: Mout McKenna
Przeciwnik: P.O.S.
Typ: Sparing 7vs7
Wynik: 9:5 dla nas

Po długim czasie udało się coś wygrać. Chyba dlatego, że wreszcie graliśmy na jakiejś mapie, gdzie mamy taktykę Był to sparing, więc domyślamy się że przeciwnicy dali nam trochę forów, dlatego udało nam się wygrać Wystawiliśmy na mecz 2 rekrutów, z których jesteśmy zadowoleni, dobrze się chłopaki spisali. Trochę męczące było, że admin nie zablokował cheatów, no i przed meczem było z tym małe zamieszanie, ale wszystko zostało opanowane No i na koniec pozdro dla panów i jednej pani z P.O.S. Do zobaczenia na następnym meczu.
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 06-26-2004, 20:59   #8
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie vs RB

Przeciwnik: RB
Mapa: Bridge
Typ: TWL 4vs4
Data: 26.06.2004r.
Wynik: 5:7

No cóż, wiedzieliśmy, że nie będzie lekko. W końcu RB ma sporo wygranych godzin na moście, a my już długi czas tam nie graliśmy. Wystawiliśmy w składzie swóch rekrutów. Trochę w obronie się pogubiliśmy i niepotrrzebnie oddaliśmy swie pierwsze rundy. Po 6 rundach wynik był 3:3. W ass graliśmy trochę na żywca Tymbardziej że po 9 rundzie jednego od nas na chwilę kopnęło z netu. W tym momencie autorka nie działała, postanowiliśmy dokonczyć mecz 3vs3. Niestety serwer miał w ustawieniach, że rusza tylko, gdy jest conajmniej 7 graczy. Tak więc jedna osoba na chwile wchodziła, by uruchomić rundę, po czym ją kopało Wielki szacuneczek dla RB za brak jakichkolwiek utrudnień pozdro i do zobaczenia na jakimś rewanżyku.
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 06-26-2004, 23:50   #9
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie vs KsH

Data; 26-27.06.2004r. 23:00
Przeciwnik: KsH
Mapa: Weapons Cache
Typ: Sparing 4vs4
Wynik: 7:5

Wreszcie jakiś pozytywny wynik Ale tym razem graliśmy z taktyką, każdy miał swoje miejsce ( prócz Clonera). I oto chodziło Przeciwnik stawiał opór, choć po pierwszych 6 rundach w def wynik był 5:1 dla nas. Szacuneczek dla Arona, który czychał tylko z m203, aż ktoś skrawek nosa wystawi Miło było, dzięks chłopaki
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 07-03-2004, 21:21   #10
Wujo Biczer
First Lieutenant
 
Zarejestrowany: 17 Mar 2004
Wiadomości: 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Wujo Biczer Wyślij wiadomość przez AIM do Wujo Biczer
Domyślnie vs LW

Data: 30.06.2004r.
Przeciwnik: Landwarriors
Typ: CB 6vs6
Mapa: Pipeline SF
Wynik: 10:2

Taktyki dały efekt! Każdy miał swoją pozycję, a w dodatku dobrze się na niej sipsywał W pierwszej połowie będąc w Assault oddaliśmy jedną rundę i to w dodatku pierwszą w meczu Potem już poszło gładko, jakoś sporo swobody mieliśmy w kanałach przy zaworach, a szczególnie przy Exterior. Będąc w Defense mnie przypadła rola obserwatora z Vent Udało mi się nawet ściągnąc kolesia biegnącego dworem na Exterior, a najlepiej wyglądała którejś rundy pielgrzymka 3 opforów do głównego wejścia. Niestety zbytnio podszedłem i otworzyłem ogień, udało mi się rzucić nada na dół, zabiłem jednego, ale pozostała dwójka nadziała się na zaalarmowanego Niciora w pomieszczeniu na głównym wejściu. Było jeszcze kilka ciekawych akcji Ogólnie to podziękowania dla LW za nie sprawianie raczej większych problemów dyscyplinarnych i płynny przebieg meczu. Hooah
__________________
\"Kiedy się idzie do ataku, nie ma czasu żegnać się z nikim, ani nikogo opłakiwać. Biegniesz przed siebie, strzelasz, aż od chwili, kiedy zaczynasz krzyczeć, w ogóle już nic nie widzisz, nie czujesz, włączają się odruchy i działasz jak jakiś cholerny automat.... Dopiero potem, gdy sprężyna napędzająca ten automat się wykręci, padasz i zaczynają do ciebie wracać obrazy, dźwięki.... i wtedy zaczynasz się bać. Bać jak cholera, jesteś tak przerażony, że nie masz siły żyć dalej.\"
Wujo Biczer jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku

Zasady Pisania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
UśmieszkiWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 04:52.
who's online
Copyright ©2002 - 2010 AmericasArmy.pl