Wróć   America's Army PL > Dodatkowe > Militaria

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku
Stare 08-20-2005, 18:21   #1
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie najlepszy mysliwiec II Wojny Światowej

jestem ciekaw który waszym zdaniem mysliwiec był najsprawniejszym, najmocniejszym i kluczowym w rozwoju wydarzeń na drugiej wojnie światowej. moim osobistym faworytem jest Supermarine Spitfire (wszystkie wersje). Chociaż troche mniejszy od swoich rywali sto-dziewiątek w bitwie o anglię szfaby ostro dostali po dupie od Spitfire'ów. Lubie je jeszcze bardziej, ponieważ mój pierwszy rower górski nazywał sie też "Spitfire"
pozdro
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem

  #ADS
Reklama
Circuit advertisement
 
 
 
Zarejestrowany: Always
Miasto: Advertising world
Wiek: 2010
Wiadomości: Many
 

Port Lotniczy Lublin

Reklama is online  
Stare 08-20-2005, 18:58   #2
CaptZod
Chief Warrant Officer
 
Zarejestrowany: 23 Jan 2005
Wiadomości: 171
Wyślij wiadomość przez MSN do CaptZod
Domyślnie

Eh znowu te gdybania i rozwazania. Wg mnie kluczowym byl hurricane I i II, poniewaz to na nich latali polscy piloci w bitwie o Anglie, bez ktorych zwyciestwa by nie bylo. Najlepszym technicznie byl Me 262 najsprawniejszy niemiecki odrzutowiec i jednoczesnie najbardziej zaawansowany technicznie.
Jednak najwieksze sukcesy odnosily wg. mnie na poczatku wojny Me 109, ktore byly naprawde daleko do przodu. Pozniej glowne role przejely Spitfire'y, a po przeciwnej stronie Focke Wulfy, a pod koniec wojny zdecydowanie Mustangi.
To na tyle chyba.
CaptZod jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-20-2005, 20:43   #3
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

no ja się zdecydowanie nie zgodzę że Hurricane'y były najlepsze. to były strasznie toporne maszyny, tyle że dość wytrzymałe. a ten niby odrzutowce messerschmitta lądowały raz na 50 razy często wybuchały w powietrzu i jeszcze częściej przy próbach lądowania. wunderwaffe to to nie było
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-20-2005, 21:56   #4
Rancor
General
 
Zarejestrowany: 25 Mar 2003
Miasto: Ostrów Wlkp
Wiadomości: 754
Wyślij wiadomość przez AIM do Rancor
Domyślnie

Najpierw należało by określi wg jakich kryteriów oceniamy a dopiero potem podawać nazwy.
Najlepszego nie można wybrać bo każdy miał swoje zalety i wady.
__________________
weteran [BEZBRONNI]
weteran [1st.PB]
Rancor jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-20-2005, 22:53   #5
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

no napisałem w pierwszym poście. jakość osiągów i role jaką odegrały w wojnie
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 07:25   #6
Chomiq
General
 
Zarejestrowany: 21 Apr 2004
Miasto: Police
Wiadomości: 3895
Domyślnie

P-51 Mustang
Dodatkowe zbiorniki poliwa zapewnily lepsza ochrone dla B-17 podczas nalotow na Niemcy. Zdecydowanie najlepszy z najlepszych.

Me-262
Niewatpliwie najlepszy pod wzgledem technicznym, na szczescie dla Europy, Niemcy nie mieli srodkow do utrzymania ich w powietrzu. Pamietajmy, ze osiagniecia niemcow zostaly pozniej wykorzystane np. w programie kosmicznym NASA.

Dolicze jeszcze Zero, ktore wymiataly podczas wojny na pacyfiku.

Dla smiechu:
Me-163 - pierwszy niemiecki odrzutowiec, po starcie odpadalo podwozie, a ladowalo sie tak samo jak szybowcem. Ale czego mozna bylo sie spodziewac, przeciez dopiero co zaczynali bawic sie z silnikami odrzutowymi.
Chomiq jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 09:27   #7
TaS-Q
Major General
 
Zarejestrowany: 17 Apr 2003
Miasto: Aleksandrów Kujawski
Wiadomości: 342
Wyślij wiadomość przez AIM do TaS-Q wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

Wg mnie to sa trzy ale zależy który okres II Wojny bierzemy pod uwagę wtedy każdy z innych samolotów nabiera na znaczeniu.

W Bitwie o Anglię to oczywiście Spitefire (mnie do gustu przypadła Mk XIV)
Oczywiście Hurricane'y też miały znaczny wpływ na losy tej bitwy, a nawet większy bo było ich więcej i miały większą siłę ognia.

W późniejszym okresie to zdecydowanie P-51 Mustang.

Me-109 - po stronie niemieckiej dierżyły miano najlepszego myśliwca.

Natomiast na pacyfiku to po stronie Cesarstwa "ZERO" natomiast po stronie USA to Hellcat'y i Crusader'y.

pozdrawiam
__________________


TaS-Q jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 10:39   #8
CAM-VID
General
 
Zarejestrowany: 24 Jun 2003
Wiadomości: 1413
Wyślij wiadomość przez AIM do CAM-VID
Domyślnie

Nie da się jednoznacznie stwierdzić jaki samolot był najlepszy. Wojna trwała 6 lat i w tym czasie pojawiały się sukcesywnie coraz lepsze konstrukcje, niektóre nie miały szansy na wykazanie się bo wojna się skończyła. Gdyby nie brać pod uwagę samolotów odrzutowych, które ze zrozumiałych względów były lepsze od pozostałych to moim zdaniem:

Niemcy- Focke Wulf 190
Anglia - Spitfire
USA - P51 Mustang, P38 Lighting
Japonia - Zero
__________________
CAM-VID jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 10:58   #9
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

zmieniłem zdanie-Karaś był najlepszy
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 10:59   #10
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

po pierwsze - spitfire byl o wiele wiekszy niz 109 - stalem obok kilku spitow i 109 - 109 to malenstwo - spit to kawal kobyły

po drugie - Mustang (nawet w wersji P51D) byl gorszy od 109 (wersji K4 ustepowal pod KAZDYM wzgledem) i 190 (D9 "dora" odchodzila od mustanga na kazdej wysokosci nawet bez wlaczania nadtlenku) - byl dobry bo amerykanie mieli ogromna przewage w powietrzu - wtedy nawet na dzbanku (P47) mozna bylo odnosic sukccesy...

IMHO najlepsza konstrukcja 2WŚ był Me262 - najszybszy i najlepiej uzbrojony mysliwiec tamtych lat - gdyby go niemcy mieli troche wiecej do do dzis gadalibysmy "O-umalutami"
a co do konstrukcji smiglowych:
kolejnosc przypadkowa
Sptfire XIVe - dobra szybka konstrukcja (wada - slabo skrecal)
Ki-84c - swietny samolot - i bardzo dobrze uzbrojony 2*20mm i 2*30mm (wada - trudny w pilotazu)
F4-u1C/D - korsarz lepiej sie sprawdzal jako szturmowiec ale i tak mysliwcem byl swietnym
Bf109k4 - potega pod kazdym wzgledem (byl tak szybki w locie poziomym ze skladaly mu sie skrzydla od oporu powietrza) (wada - za malo go wyprodukowali)
Fw190D9 - kolejny Wunderwaffe (wada - jak w 109k4)
Tempest - jeden z nielicznych samolotow ktory byl w stanie nawiazac rownowazna walke 1:1 z dora (czyli fair play bez 100 kumpli czekajacych powyzej)
Jak3 - konstrukcja slaba - ale silnik rodem z gwiezdnych wojen dawal mu niesamowite wlasciwosci pilotazowe (wada - stara konstrukcja i slabe wykonanie)

czytajac wypowiedzi niektorych "specjalistow" widze ze dobry PR amerykancow jednak robi swoje - proponuje poczytac wspomnienia pilotow z tego okresu a dopiero potem zabierac glos bo jak zwykle niektorzy zabieraja glos nie majac pojecia o temacie...
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 11:17   #11
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

spitfire miał znacznie wiekszą rozpiętość skrzydeł, ale dłuższy był tylko o pół metra. Bf 109 był krótszy, ponieważ miał odwrócony widlasty silnik daimler-benza o mocy tylko 1175 KM, a do supermarin'e wpakowali zarąbisty rolls-royce merlin 45 o mocy wiekszej o 300KM! gdyby R.J Mitchell który projektował Spitfire'a pomyslał o takim rodzaju silnika, to jego mysliwiec miałby jakieś 8 metrów. Poza tym były wersje Spitfire'ów z przedrostkiem LF, który oznaczał skrócone skrzydła. Spitfire wydaje sie taki wielki jedynie dlatego że ma ponad 3 metry wysokości, a Bf 109 pół metra mniej. W bitwie o Anglię i ogólnie na początku wojny, Spitfire miał przewagę nad Messerschmittami osiągami i siłą ognia. Później faktycznie Me 262 królowało, ale przez idiotyzm Hitlera (chociaż dla nas to przecież dobrze) który zwlekał z zatwierdzeniem produkcji aż do listopada 43 r. dopiero rok później 262A-1 miały swój chrzest bojowy, gdy praktycznie wszystko było przesądzone.
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 12:07   #12
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

spitfire nigdy nie mial lepszych osiagow niz odpowiednia 109
Spit I/II byl wolniejszy od 109e3 i e4
Spit V byl wolniejszy od 109F2 i F4 (i do tego dostawal baty od 190a3-a
Spit IX mial podobna predkosc do 109g2 i g6 - g6AS/g10/g14 byly szybsze (ale za to calkiem niezle sobie radzil z 190a)
Spit XIV nie mial szans na dogonienie 109k4 i dory

Spity mialy zawsze tylko jedna przewage - byly latwiejsze w pilotazu i lepiej skrecaly - 109 nigdy sie nie nadawaly do walki manewrowej - juz lepiej sobie z tym radzily 190a ...

zreszta wystarczy spojzec na liste asow z 2WS oraz na jakich maszynach latali - ZADEN aliancki as nie przekroczyl 100 zestrzelen - co w niemieckich szeregach (szczegolnie na froncie wschodnim bylo "norma")
zreszta Erich "Bubi" Hartmann ktory latal nonstop na 109 (od wersji F2 do K4) odniosl na nich 352 zwyciestwa (niektorzy podaja 34 (a chyba okolo 50 pilotow Luftwaffe przekroczylo 100 zestrzelen) - dla porownania najlepszy pilot USA mial ich TYLKO 40 (Richard Ira Bong - latal na P38 Lighting) - zreszta zerknijcie tutaj:
http://www.1000pictures.com/aircraft/aces.htm
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 12:22   #13
KaT
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 6794
Domyślnie

Cytat:
Napisał Chomiq
Me-163 - pierwszy niemiecki odrzutowiec, po starcie odpadalo podwozie, a ladowalo sie tak samo jak szybowcem. Ale czego mozna bylo sie spodziewac, przeciez dopiero co zaczynali bawic sie z silnikami odrzutowymi.
Komet mial silnik rakietowy, a nie odrzutowy. Byl jedynym dzialajacym rakietowym samolotem WWII.
__________________
KaT jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 12:49   #14
Kicarz
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Wiadomości: 1067
Wyślij wiadomość przez MSN do Kicarz
Domyślnie

Cytat:
Napisał Chomiq
P-51 Mustang
Dodatkowe zbiorniki poliwa zapewnily lepsza ochrone dla B-17 podczas nalotow na Niemcy. Zdecydowanie najlepszy z najlepszych.

Me-262
Niewatpliwie najlepszy pod wzgledem technicznym, na szczescie dla Europy, Niemcy nie mieli srodkow do utrzymania ich w powietrzu. Pamietajmy, ze osiagniecia niemcow zostaly pozniej wykorzystane np. w programie kosmicznym NASA.

Dolicze jeszcze Zero, ktore wymiataly podczas wojny na pacyfiku.

Dla smiechu:
Me-163 - pierwszy niemiecki odrzutowiec, po starcie odpadalo podwozie, a ladowalo sie tak samo jak szybowcem. Ale czego mozna bylo sie spodziewac, przeciez dopiero co zaczynali bawic sie z silnikami odrzutowymi.
Potwierdzam , P-51 Mustang rulez :wink:

PS. Me-163 nie posiadał silnika odrzutowego tylko silnik rakietowy który mu pozwalał na około 10 minut latania z prędkością bliską 1000km/h

Update: KaT mnie wyprzedził
Kicarz jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 13:17   #15
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

Cytat:
Napisał KaT
Cytat:
Napisał Chomiq
Me-163 - pierwszy niemiecki odrzutowiec, po starcie odpadalo podwozie, a ladowalo sie tak samo jak szybowcem. Ale czego mozna bylo sie spodziewac, przeciez dopiero co zaczynali bawic sie z silnikami odrzutowymi.
Komet mial silnik rakietowy, a nie odrzutowy. Byl jedynym dzialajacym rakietowym samolotem WWII.
a radzieckie Bi-1 i I-302?
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 14:11   #16
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

@ ESP
Bf 109 serii F miał faktycznie lepsze osiągi (ale minimalnie) od Spitfire'a Mk V ale wszyscy piloci twierdzili że uzbrojenie jest stanowczo za lekkie. Co z tego że w F2 wsadzili działko o zwiekszonej szybkostrzelnosci, a w F4 lepsze opancerzenie i szybsze działko. Niewiele wyszło modeli z serii F4. I za cholerę się nie zgodzę że Spitfire Mk V dostawały baty od Bf 109F, nie mówiąc już o Bf 109A (bez urazy oczywiscie)
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 14:21   #17
KaT
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 6794
Domyślnie

Cytat:
Napisał ESP
Cytat:
Napisał KaT
Cytat:
Napisał Chomiq
Me-163 - pierwszy niemiecki odrzutowiec, po starcie odpadalo podwozie, a ladowalo sie tak samo jak szybowcem. Ale czego mozna bylo sie spodziewac, przeciez dopiero co zaczynali bawic sie z silnikami odrzutowymi.
Komet mial silnik rakietowy, a nie odrzutowy. Byl jedynym dzialajacym rakietowym samolotem WWII.
a radzieckie Bi-1 i I-302?
BI-1
Prototyp, ktore nie wszedl do sluzby w czasie WWII. Nigdy nie zostal uzyty w walce.

On flight 7 the aircraft experienced the previously unencountered tendency of an aircraft to pitch down in high-speed flight, and the rocketplane crashed into the ground, killing the pilot. Plans for a 50 aircraft production batch were abandoned, and rocketplane testing in the USSR only resumed with the testing of German designs after the war

I-302 to takze prototyp:

Designer M.K.Tikhonravov was asked to investigate rocket propulsion for aircraft in the early 1940's and he came up with a design for a small plane with a rocket in the tail and what seems to be two ramjets under the wingtips.
An unpowered glider was flown in 1943 to test the flight characteristics. It was not flown with the envisaged engines as they could not be delivered. So the I-302 never materialized into the envisaged rocket plane.
__________________
KaT jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 15:01   #18
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

PS. a pamiętasz ESP na którym froncie i w jakich latach latały K4? i ile sztuk wyprodukowano? według moich źródeł było ich bardzo mało, a lotnicy alianccy nie drżeli nigdy ze strachu przed K4
i jeszcze jedno: najpóźniejszą, produkowaną na większą skale seria Bf 109G(23500 samolotów) ciągnął najszybciej 600 km/h! (wersja G-14)
i pozwolisz że przytoczę pewien cytat z książki Chrisa Chanta: ">>Emil<<(seria E) był, zdaniem pilotów, jednym z najlepszych modeli Me 109 i co najmniej dorównywał wczesnym modelom Spitfire"

i jeszcze coś: sorki za tamtego zonka w pierwszym poscie, że Spitfire był mniejszy (totalna głupota) od 109. faktycznie Bf 109 nie były wyższe niż 2,60 m a Spitfire miał najmniej 3,02 a najwiecej 3,86
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 15:54   #19
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

Cytat:
Napisał [LamerZONE
=pr!nc3=]@ ESP
Bf 109 serii F miał faktycznie lepsze osiągi (ale minimalnie) od Spitfire'a Mk V ale wszyscy piloci twierdzili że uzbrojenie jest stanowczo za lekkie. Co z tego że w F2 wsadzili działko o zwiekszonej szybkostrzelnosci, a w F4 lepsze opancerzenie i szybsze działko. Niewiele wyszło modeli z serii F4. I za cholerę się nie zgodzę że Spitfire Mk V dostawały baty od Bf 109F, nie mówiąc już o Bf 109A (bez urazy oczywiscie)
109f2 mial 15mm
109f4 mial 20mm (slynne 151/20)

a co do zmagan 109F vs SpitV to proponuje lekture walk z afryki (szczegolnie sukcesy JG27)

pozatym czytaj uwaznie - napisalem 190a majac na mysli FW190A od ktorych spitV dostawal tak tegie baty ze dzemojady musialy stworzyc Typhoona i Spit'a IX

Cytat:
Napisał [LamerZONE
=pr!nc3=]PS. a pamiętasz ESP na którym froncie i w jakich latach latały K4? i ile sztuk wyprodukowano? według moich źródeł było ich bardzo mało, a lotnicy alianccy nie drżeli nigdy ze strachu przed K4
majac przewage w powietrzy 100:1 nawet F14D by niemcom wtedy nie pomogl
wyprodukowano ich rzeczywiscie bardzo malo ale nawet Galland czy Hartmann w pozniejszych wspomnieniach mowili ze zaden mysliwiec rosyjski czy aliancki nie mogl dojsc Bf109k4 - a akurat im na slowo wierze

a co do mustanga
hehehehe
do dzis pamietam cytat Kurt'a Tank'a (tworcy min Fw190)
lecac ktoregos dnia testowym egzemplarzem ta152 (wysokosciowa wersja dory) zostal otoczony przez kilkanascie mustangow w wersji D - zwiekszyl wiec moc silnika do 90% (nie wlaczyl nawet wtrysku) i odlecial w sina dal - mustangi mimo cudownego WEP'a nie potrafily go dogonic i odpuscily

Mustang mial wieeele wad - bardzo slabe wznoszenie, brak dzialek (pukawki 0,50 wymagaly okolo sekundowej celnej serii z odleglosci <200m aby zestrzelic FW czy Bf109G) kiepskie zachowanie w nurku - no i kotwice - czyli wlot powietrza pod kadlubem ktory przy ladowaniu awaryjnym dzialal jak kotwica i odrywal pol samolotu - pilot zwykle wtedy ginal
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 17:17   #20
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

a poczytaj książkę "mysliwce w II wojnie światowej" Davida Donalda. Zacytuje jej fragment: "Samoloty P-51 trafiały na front tak szybko, jak było to możliwe. (...) Żaden myśliwiec wroga nie mógł im dorównać pod względem prędkości lotu i sprawności na dużych wysokościach". Właśnie czytałem o 190 przed chwilą w tej książce. Faktycznie Spitfire'a Mk V przewyższały w osiągach, ale o Mk XIV nie ma mowy. Bardzo często piloci Luftwaffe dawali się wymanewrować pilotom Mk XIV, bo dory-9 były znacznie mniej sterowne. Poza tym to były naprawde dobre maszyny, ale Spitfire były lepsze
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 17:39   #21
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

dorze w walce manewrowej nawet spiIX dorownywal - ale co z tego - wystarczylo aby pilot dory skierowal lekko nos w dol a pilot spita mogl najwyzej powachac jego spaliny
a co do P51 i ksiazki D.Donalda - amerykanski belkot propagandowy...
nie wspomina o tym ze P51 wspinal sie na 8km o wiele dluzej niz FW190D9 o Bf109k4 nie wspominajac (wszyscy wiedza ze 109 w climbie nie mialy sobie rownych)

Bf109k4 max speed 727km/h
Fw190D9 max speed 685 km/h
P51D max speed 703km/h

P51D i Bf109k4 manewrowaly podobnie - jednak Bf byl stanowczo szybszy (mial o wiele lepsze przyspieszenie oraz niesamowity climb speed)
P51D i Fw190D9 - szybszy Mustang ale Dora sie lepiej wspinala i byla o wiele bardziej manewrowa - pozatym przyspieszenie tez miala lepsze (ale oba samoloty byly do siebie dosyc podobne)
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 19:27   #22
Catra
Moderator
General
 
Zarejestrowany: 06 Feb 2003
Miasto: Łódź
Wiadomości: 4757
Wyślij wiadomość przez ICQ do Catra Wyślij wiadomość przez AIM do Catra
Domyślnie

Ławoczkin Ła-5/7 Bo nikt jeszcze nie wymienił radzieckich

Przeciez to na nim Kożedub zestrzelił 62 maszyny od 1943 roku.
__________________


http://lodz.myminicity.com/ klik click
Catra jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 19:39   #23
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

la5, la5fn oraz la7 mialy jedna wspolna wade - skrzydla byly robione metoda chalupnicza ze sklejki - mimo imponujacych osiagow na papierze nader czesto piloci nie rozwijali nawet zblizonych predkosci do maksymalnych gdyz te lubily sie deformowac i odpadac - dlatego tez ulubiona taktyka obronna przeciwko lavioczkinom byl szybki nurek i odejscie od przeciwnika.
ceikawostka jest to ze kazdy La lataj tak jak chcial - skrzydla byly skladane w roznych warsztatach mocno nie trzymajacych norm dzieki czemu wszystkie a mialy swoje kaprysy - jedne skrecaly dobrze tylko w jedna strona inne w nurku skrecaly w inna - trzeba bylo naprawde dobrze poznac swoja maszyne i jej kaprysy...
apropo ciekawostek to wszystkie Jak'i mialy skrzydlo zbudowane z jednej czesci - dzieki czemu zamiast wymienic jeden plat w razie uszkodzenia trzeba bylo podniesc samolot wymonowac cale skrzydlo (razem z centroplatem) i na jego miejsce wstawic nowe (np w la5fn wymiana jednego skrzydla trwala kilka godzin podczas gdy w jakach trwalo to dobre kilkanascie godzin i wymagalo specjalnego dzwigu ktorego prawie na zadnym lotnisku nie bylo....
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 19:42   #24
maciejek14
Major
 
Zarejestrowany: 17 May 2003
Wiadomości: 243
Domyślnie

Europa: Schwalbe, Mustang;
Pacyfik: Corsair, Shiden.
I nie Lavioczkin, tylko Ławoczkin, jak już Catra napisał.
__________________
Et Eärello Endorenna utúlien. Sinome maruvan ar Hildinyar tenn\' Ambar-metta.
maciejek14 jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 19:54   #25
Catra
Moderator
General
 
Zarejestrowany: 06 Feb 2003
Miasto: Łódź
Wiadomości: 4757
Wyślij wiadomość przez ICQ do Catra Wyślij wiadomość przez AIM do Catra
Domyślnie

ESP powalasz mnie Powiedz mi ty do jakiejs szkoły lotniczej chodzisz
__________________


http://lodz.myminicity.com/ klik click
Catra jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 20:22   #26
CAM-VID
General
 
Zarejestrowany: 24 Jun 2003
Wiadomości: 1413
Wyślij wiadomość przez AIM do CAM-VID
Domyślnie

Cytat:
Napisał Catra
ESP powalasz mnie Powiedz mi ty do jakiejs szkoły lotniczej chodzisz
eee we wczesnej młodości pił wino "Okęcie" i stąd ta wiedza
__________________
CAM-VID jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-21-2005, 20:43   #27
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

no faktycznie Donald trochę eskaluje jakość amerykańskich samolotów, ale na pewno nie jest to bełkot.
ale fock-wulf miał czternasto cylindrowy silnik BMW, a do mustanga wsadzili dwunastke Packarda, wiec predkość wznoszenia musiała być mniejsza. ale co do zwrotności to sie nie zgadzam. może P-51a,b i c były mniej sterowne, ale p-51D rządziło jeśli chodzi o zwrotność. heh, a najwiekszą różnicą jest zasięg obu samolotów. "jedynie" 3000 km
i na dodatek: co z tego że bf 109 "w climbie nie miały sobie równych". potyczki 109 i mustangów najczęsciej rozgrywały się podczas eskorty bombowców. większa moc ogniowa mustangów i sterowność robiły swoje i hitlerowcy mogli tylko zrobić pozdro600 i spadać na glebę
a p-51A mógł lecieć 708 km/h
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 07:40   #28
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

Cytat:
Napisał [LamerZONE
=pr!nc3=]no faktycznie Donald trochę eskaluje jakość amerykańskich samolotów, ale na pewno nie jest to bełkot.
ale fock-wulf miał czternasto cylindrowy silnik BMW, a do mustanga wsadzili dwunastke Packarda, wiec predkość wznoszenia musiała być mniejsza. ale co do zwrotności to sie nie zgadzam. może P-51a,b i c były mniej sterowne, ale p-51D rządziło jeśli chodzi o zwrotność. heh, a najwiekszą różnicą jest zasięg obu samolotów. "jedynie" 3000 km
i na dodatek: co z tego że bf 109 "w climbie nie miały sobie równych". potyczki 109 i mustangów najczęsciej rozgrywały się podczas eskorty bombowców. większa moc ogniowa mustangów i sterowność robiły swoje i hitlerowcy mogli tylko zrobić pozdro600 i spadać na glebę
a p-51A mógł lecieć 708 km/h
po pierwsze z tego co sie uczylem na fizyce to wieksza liczba cylindrow=wieksza moc=wieksze przyspieszenie

Dora: silnik Jumo 213 1.800 koni - z wstryskiem MW50 2.240 koni (mial zapas MW50 na ponad 10 minut lotu!)
MustangD: silnik Merlin V-1650-7 1.590 koni - z WEP 1.695 koni

o Mustangach mowilo sie ze nie moze powtorzyc tego co zrobi spitfire ale moze sprobowac to zrobic nad Berlinem zreszta piloci Mustangow mieli zakaz wdawania sie w walki manewrowe - ich taktyka byl nurek na przeciwnika oderwanie sie a jezeli niemiec poszedl za nim koledzy zalatwiali sprawe (zaleta przewagi w powietrzu)
- zreszta nie mogli sie za bardzo krecic gdyz byli pelni paliwa - w koncu musieli jakos wrocic do domu - niemcy mieli za to zwykle juz w polowie puste zbiorniki i byli nad swoimi ale mieli cel do zniszczenia wiec tez zadko podejmowali walke kolowa
co do mocy ogniowej - pozniejsze wersje 109 (g10-k4) mialy montowane zamiast 20mm 151/20 potezne dzialko mk108 30mm - jeden pocisk starczal na zestrzelenie kazdego mysliwca - dwa-trzy na zestrzelenie B17
do tego 2x13mm km do dobicia przeciwnika

wracajac do manewrowosci - zalezy ona (prawa fizyki) od powierzchni skrzydel (im wieksza tym mysliwiec lepiej skreca) oraz od obciazenia zamontowanego w skrzydlach (im mniej kg w skrzydlach tym lepiej samolot skreca):
190d9 miala dwa dzialka w skrzydach ale bardzo blisko kadluba (taz ze strzelaly przez smiglo) + 2kmy w kadlubie
109k4 nie mial nic w skrzydlach (do tego hydraulika podwozia byla schowana w kadlubie) - cale uzbrojenie bylo w kadlubie (co tez bardzo wplywalo na celnosc - nie bylo porblemu z ustawianiem zbieznosci km'ow w skrzydlach)
MustangD mial 6kmow! razem z amunicja i do tego cala hudraulike podwozia

dalej podkreslam ze to co pisza amerykance w swoich ksiazkach to belkot propagandowy - zeszta jest slynne powiedzenie z czasow zaraz po 2WS - co uczynilo P51D najlepszym mysliwcem 2WS? amerykanska prasa

przypomnialo mi si ejeszcze cos smiesznego - wiecie dlaczego nie malowano Lightingow, Mustangow i Thunderboltow tylko zostawiano je w barwie naturalnego aluminium?
jest kilka powodow:
po pierwsze kamuflarz stosuje sie glownie aby ukryc samoloty stojace na lotnisku, nisko lecace - amerykanom raczej atak niemcow na bazy nie grozil
po drugie - czas i pieniadze - farby kosztowaly i wymagalo czasu polozenie ich - a amerykanom bardzo byly potrzebne swieze maszyny na froncie
po trzecie - po co sie kryc jak masz TOTALNA przewage nad terytorium wroga?
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 08:17   #29
[Bakcyl]
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 11 Dec 2002
Wiadomości: 40
Wyślij wiadomość przez MSN do [Bakcyl]
Domyślnie

moim zdaniem najleprzy po stronie Aljantów był Spitfire, po stronie Rosyjskiej IŁ-2 a po stronie Niemieckiej Meshersmith. Ogólnie to niweim bo każdy miał ajkieś swoje wady Meshersmith był dość słabo opancerzony, Spitfire był już lepiej opancerzony ale mniej zwrotny od Mershersmitha, natomiast IŁ-2 to była przysłowiowa latajaca forteca ciężki pancerz i dotego zabójcze uzbrojenie aż dziw bierze ze to wogule wzbiło się w powietrze
[Bakcyl] jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 08:32   #30
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

jezu....
spitfire byl slabo opancerzony - jedynie pilot mial za plecami plyte pancerna
109 dopiero od wersji G2 zaczeto opancerzac
spitfire byl zawsze zwrotniejszy od 109!
il2 to nie mysliwiec a samolot szturmowy bezposredniego wsparcia - zreszta jako czolg nie okreslali go niemcy ale prasa radziecka (propaganda... - podobnie jak w kwestii mustanga) - il2 spadaly nader czesto - zreszta wieksza czesc zestrzelen niemcow na froncie zachodnim to wlasnie il2 - bardzo ladnie plonely po odstrzeleniu chlodnicy....

pozatym pisz po polsku!
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 09:20   #31
Janek
General
 
Zarejestrowany: 21 Jan 2004
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 2675
Domyślnie

Przede wszystkim, nie nalezy mieszac samolotow konstruowanych na Daleki Wschod z "Europejskimi". Statystycznie najskuteczniejszym mysliwcem wojny byl Grumman F6F Hellcat, ale trudno go porownywac do Me109, bo nigdy nie zakladano, ze te dwa samoloty sie spotkaja. F6 skonstruowano do zwalczania Zeke (Zero )i w tej roli byl bardzo skuteczny - byl mniej znacznie mniej zwrotny na malych wysokosciach, ale za to szybszy, ciezszy, lepiej opancerzony i lepiej uzbrojony. W Zeke oszczedzono wage nawet na samouszczelniajacych sie zbiornikach paliwa! Japonczyc odnosili suckesy tylko na poczatku wojny kiedy mieli przeciw sobie znacznie gorsze mysliwce F4 Wildcat, P39 Aircobra itp.
Standardowa amerykanska taktyka ataku z przewagi wysokosci i ucieczki nie dawala Zeke szans na nawiazanie walki z Hellcatami - w dodatku Zeke bardzo zle wychodzily z nurkowania takze wielu pilotow japonskich ktorzy probowali nurkowac za samolotami amerykanskimi na malej wysokosci konczylo lot w morzu (podobna taktyke stosowaly zreszta srednie i lekkie bombowce - w razie ataku schodzily najanizej jak sie dalo - w ferworze walki czesto ktorys z pilotow japonskich rozbijal sie). A na duzych wysokosciach zaden z samolotow japonskich - nawet w miare nowoczesne Raideny czy Jane - nie mogl sie rownac z samolotami amerykanskimi ze wzgledu na brak sprawnie dzialajacej turbosprezarki (zreszta w tej dziedzinie amerykanie znacznie wyprzedzali takze niemcow).

Me262 - konstrukcja rewolucyjna, ale w sumie gorsza od najlepszych mysliwcow tlokowych. W zasadzie jedyna mozliwa taktyka bylo rozpedz sie najbardziej jak sie da, zaatakuj i uciekaj. Zreszta alianci szybko wyspecjalizowali sie w wymiataniach mysliwskich rano i wiecozrami gdy Me262 wracaly do baz - zlapane przy malej predkosci byly zupelnie pozbawione szans w wlace z mysliwcami tlokowymi ze wzgledu na powolne nabieranie predkosci i zadna manewrownosc oraz mala stabilnosc i sklonnosc do przepadania przy malych predkosciach.

Me109 - kiedys Goering zapytal Gallanda czego by potzebowal do wygrania bitwy o Anglie, na co ten bez wachania odparl ze dywizjonu Spitfirow. Dopiero koncowe wersje byly naprawde bardzo dobrymi samolotami.

Fw190 - rzeczywiscie bardoz grozny samolot przechwytujacy, zwlaszcza w wersji D-9. W zasadzie samolot zbudowany po to, zeby zwalczac wyprawy bombowe aliantow. Znacznie sprawniejszy niz myhsliwce alianckie, choicaz na duzych wysokosciach (a na takich z lataly bombowce strategiczne) P51 mogly z nim nawiazac rownorzedna walke, z tym ze nikt przy zdrowych zyslach tego nie ryzykowal ze wzgledu na duze obciazenie samolotow eskortowych paliwem. Probelm z Fw190 taki, ze sama tarcza sie wojny nie wygra, trzeba jeszcze miec miecz...

P51 - samolot ktorego podstawowa cecha byl... ogromny zasieg. Przy tym osiagi chociaz nie NAJ pozwalaly na walke na rownych prawach z w zasadzie wszytkimi samolotami WWII.

P47 - w zasadzie mysliwiec szturmowy. Ze wzgledu na duza sile ognia uzywany do misji szturmowych, zwlaszcza ze po odrzuceniu bomb/rakiet mogl bardzo skutecznie walczyc z samolotami niemieckimi. W eskortowaniu mniej skuteczny, ale takze grozny ze wzgledu na silne uzbrojenie.

Spitfire - tu sie nie wypowiadam, bo malo wiem

Tak na szybko to bylo ojest

A co do sukcesow pilotow niemieckich wynikalo to z:
1) mocno kontrowersyjnego sposobu liczenia zestrzelen przez Niemcow (nie uznawano na przyklad zestrzelen zespolowych - jezeli 5 osob strzelalo do bombowca, zestrzelenie zaliczano kazdemu)
2) walke z pilotami Radzieckimi ktorzy czesto nie wiedzieli co oni wogle maja robic (na poczatku wojny niektorzy piloci notowali nawet kilkadziesiat zestrzelen dziennie, przy czym prawdopodobnie w rzeczywistosci bylo ich znacznie mniej) - na froncie zachodnim NIemcy nie mieli tak spektakulranych suckesow
3) mniejsza konkurencje - alianci mieli w pozniejszych latach wojny tak duza przewage w powietrzu, ze trzeba bylo miec tyle szczescia co skilla, zeby zdazyc cos zestrzelic
__________________
Janek jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 11:29   #32
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

już pisałem ten cytat o Bf 109E.
co z tego że do którejś króciutkiej serii wsadzano działko 30 mm. wtedy maszyna wiele traciła na osiągach i można ją było łatwo wymanewrować chociażby Spitfire'em. Tak samo działo się przy Henschelu Hs 129B-3/Wa, którego wyposażono w robiące wrażenie działko Panzerabwehrkanone-40 75mm. Jedyne co wtedy zyskano to pogorszone osiągi i własności pilotażowe. Świadczy to o tym, że szkopy nigdy nie potrafiły znaleźć złotego środka i ich przydatność w prawdziwej walce była mniejsza od alianckich tworów

a poza tym nie wiem o co ci chodzi z tym malowaniem; P-51A,B i C, czyli potrzebne jak najszyciej na froncie były malowane. Te w europie najcześciej na ciemny oliwkowy kolor. P-51D były faktycznie często zostawiane w naturalnym kolorze. A zresztą; przecież to straszna pierdoła z tym malowaniem
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 12:00   #33
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

nie rozsmieszaj mnie
mk108 bylo uzywane w 109 juz w wersji G6/G6AS (modyfikacje polowe) az do K4 - WIEC NIE BYLA TO KROCIOTKA SERIA - osiagi wcale nie byly gorsze ani nie wplywalo to na manewrowosc mysliwca - jezeli juz to byl to dodatkowy pancerz ktory niemcy ciagle upychali (dzieki temu trzeba bylo powiekszyc statecznik pionowy)
pozatym nie zapominaj o bardzo czesto uzywanych zasobnikach R6 w ktorych siedzialy dodatkowe dzialka 20mm (co prawda wtedy 109 robila sie ciezka jak slon ale zaden bombowiec nie mogl oprzec sie takiej sile ognia)
no i jeszcze raz powtarzam - piloci nie musieli walczyc ze spitami w walce kolowej (bo by baty dostali - spit bardzo dobrze skrecal - zaleta krztaltu i profilu skrzydla) mogli po prostu przeleciec miedzy spitfireami i dobrac sie do bombowcow - co zreszta skutecznie czynili - dlatego RAF szybciutko przeniosl sie do lotow nocnych zostawiajac cala chwale amerykanom....
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 12:41   #34
Kicarz
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Wiadomości: 1067
Wyślij wiadomość przez MSN do Kicarz
Domyślnie

ESP musisz przyznać że amerykańskie naloty robiły duże wrażenie

Taka mała ciekawostka , ojciec mojego śp. wujka pracował w tym okresie u niemca na roli , przeżył bombardowanie Zagłębia Rury chyba w 43 czy 44 ...
Jedyne co zapamiętał to to że był przekonany że to "koniec świata" i huk ryczących bombowców alianckich który był nie dowytrzymania .
Kicarz jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 16:42   #35
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

?
to sie zdecyduj; raz piszesz że Spitfire słabo skrecał i to była jego wada, a teraz że 109 przegrałby bo Spitfire bardzo dobrze skręcał

i jeszcze jedno: P-51B Mustang miał dobre przyspieszenie, doskonała zwrotność i niesłychanie wytrzymałą konstrukcję. A jesli jakis Messerschmitt czy Focke-Wulf przewyższał go w jednej czy dwóch z tych cech, w trzeciej nie dorównywał. Mustang był po prostu najbardziej uniwersalny, dlatego najlepszy.
Ale ja i tak kocham Spitfire'a
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 18:09   #36
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

nigdzie nie napisalem ze spitfire slabiej skrecal od 109-tki
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 19:01   #37
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

"Sptfire XIVe - dobra szybka konstrukcja (wada - slabo skrecal)"-pierwszy post chyba
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 19:14   #38
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

albo ja jakis gupi jestem albo ktos nie umie czytac ze zrozumieniem...
gdzie w jakimkolwiek poscie napisalem ze Spitfire skreca gorzej od 109?!
racja - SpitXIV slabo skrecal (zaleta wielkiego silnika i ogromnego pieciolopatowego smigla oraz wielkich chlodnic pod skrzydlami) - ale ciagle na tyle byl zwroty ze potrafil przekrecic kazda 109 owczesnie latajaca...
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 20:01   #39
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

albo ja jakiś głupi jestem, albo ktoś nie umie składać poprawnych zdań.
najpierw napisałeś "wada: słabo skrecał" a później "Spit bardzo dobrze skręcał" nigdzie nie dałes wzmianki "spit skręcał LEPIEJ OD 109"

ale nie no, luzik. nie bedziemy chyba gadać o takiej pierdółce.
ale tak swoją drogą: czemu ty tak stoisz za hitlerowskimi konstrukcjami? :wink:

i mam jeszcze jedno zastrzeżenie : ty chyba za bardzo teoretyzujesz. co znaczy: "jeden strzał z działka 30mm w 109 wystarczał żeby zestrzelić mysliwiec, a trzy żeby bombowiec" 1 strzał!? jeden strzał w silnik albo kabine pilota-ok. to samo z bombowcami: 3 strzały w skrzydło b-17 i co? piloci boeinga stwierdzili że już nie mają szans i sami zaczynali nurkować żeby walnąć w glebe
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-22-2005, 21:09   #40
Janek
General
 
Zarejestrowany: 21 Jan 2004
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 2675
Domyślnie

OMG kilka dobrze wymierzonych strzalow moglo stracic bombowiec, o to chodzilo. Wiadomo ze jak sie strzela w niezywotne czesci samolotu to mozna i 20 razyu trafic bez widocznego skutku.
Niemcy robili dobre samoloty, za to w "peryferiach" alianci byli znacznie lepsi - radary, rakiety, turbosprezarki, elektronika.
Zreszta to nawet najlepszy samolot nie mogl byc efektywnie wykorzystywany przez slabo wyszkolonych pilotow - a tych zarowno Niemcom jak i (w znacznie wiekszym stopniu) Japonczykom pod koniec wojny brakowalo.
__________________
Janek jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 07:34   #41
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

wybuch pocisku z dzialka mk103/mk108 porownywano do wybuchu granatu - dziury powstawalu naprawde potezne wyrwy ktorym malo ktory samolot mogl sie oprzec - niewazne gdzie trafily (trzy strzaly w skrzydlo B17 to az nadto aby to skrzydlo odpilowac) w przypadku mysliwaca jeden strzal powodowal tak duze uszkodzenia az albo mysliwiec od razu spadal albo uszkodzenia byly tak duze ze trzeba bylo szybko spieprzac do bazy (o ile po drodze by sie nie rozlecial)
tutaj macie efekt JEDNEGO trafienia w blenheim'a

(kliknij aby zobaczyc powiekszenie)
tutaj wiecej o dzialku
http://www.luft46.com/armament/mk108.html
(na dole jest tabela - jak widac bylo ono dosyc popularne)
pocisk (bez luski) wazyl 330g - to jest 1/3kg materialu wybuchowego! a samoloty w tych czasach nie byly opancerzone jak A-10

a co do milosci do niemieckich maszyn - jak zaczela sie moja przygoda z lotnictwem to uwazalem ze aliancie maszyny sa najlepsze - ale pozniej czytajac coraz wiecej doszedlem do wniosku ze alianci to mieli najlepsza propagande - a samoloty jednak mieli srednie - prawdziwe majstersztyki to niektore niemieckie i japonskie konstrukcje (Bf109k4, Fw190d9, Ki84, Shinden)
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 08:27   #42
Janek
General
 
Zarejestrowany: 21 Jan 2004
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 2675
Domyślnie

Tyle, ze japonczycy o jakies 2 lata za pozno zorientowali sie, ze wojny nie bedzie prowadzic sie w samolotach lekkich i zwrotnych tylko szybkich i dobrze opancerzonych. Ki84 (zwlaszcza rewolucyjna jak na owe czasy koncepcja hamulcow aerodynamicznych) i Shinden, rzeczywisice były bardzo dobre, jednak wyprodukowano je o wiele za pozno, żeby mogly wplynac w jakikowliek sposb na losy wojny. Glownym problemem japonczykow było zreszta to, ze do konca wojny nie mieli w wiekszych ilosciach skutecznego mysliwca morskiego, odpowiednika amerykanskiego z F6F. Ponadto wiekszosc mysliwcow japonskich była malo skuteczna wobec B-29, które ze względu na ogromna jak na bombowiec predkosc na duzych wysokosciach (prawie 600 km/h) był bardzo trudny do doscigniecia (zwlaszcza na już wspominany znaczny spadek osiagow nawet najlepszych samolotow japonskich, ze względu na kiepskie turbosprezarki) i w praktyce po pojawieniu się eskorty P51 japonczycy praktykowali taktyke pojedynczego ataku od przodu (często samobojczego) i ucieczki, gdyz i tak przegonienie B-29 było trudne, a atak od tylu dosc samobojczy ze względu na niewielka przewage predkosci.
__________________
Janek jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 08:53   #43
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

Japonczycy w 44/45 juz nie potrzebowali lotnictwa pokladowego nie mieli juz skad nim latac
to samo dotyczny niemcow - za pozno sie zorientowali ze zamiast rozwijac koncepcje bombowca strategicznego bawili sie w stukasy atakujace radary i srednie bombowce latajace nad londyn - dopiero jak mieli obie reke w nocniku to sie kapneli ze nie maja dobrego bombowca zdolnego doleciec nad londyn to zaczeli przerabiac rewolucyjne samoloty (Me262, Arado Ar234) na bombowce dzieki czemu jak zaczely sie naloty na serio to nie mieli czym sie bronic - dopiero szybko zmodernozowane w sumie stare konstrukcje (ta152/fw190d9, Bf109g14/k4) mialy szanse powalczyc - ale niestety przewaga w powietrzy aliantow byla tak duza ze nawet dywizjon F14 by im nie pomogl...

ale ja sie w sumie ciesze z tego powodu nie musze uczyc sie o-umlautow stanowczo wole chrząszcza ze szczebrzyszyna
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 09:12   #44
Janek
General
 
Zarejestrowany: 21 Jan 2004
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 2675
Domyślnie

W 44 to jeszcze mieli - w koncu bitwa w zatoce Leyete i "odstrzal indykow marianskich" rozegraly sie wlasnie w 44 roku (w tym drugim wypoadku stosunek zwyciestw do strat F6F byl na jakos na poziomie 10-1 czy cos kolo tego).
__________________
Janek jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 09:34   #45
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

Glownie byl to odstrzal samolotow lotnictwa morskiego ale startujacych z ladu gdyz po midway japonce mieli tylko dwa duze lotniskowce - slynne blizniaki - Shokaku i Zuikaku - dlatego tez przerobili trzeci pancernik strategiczny (brat Yamato i Musashi) Shinano na lotniskowiec - ktory notabete dosyc szybko poszedl na dno dzieki 4 torpedom Archerfish'a.
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 09:35   #46
[Bakcyl]
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 11 Dec 2002
Wiadomości: 40
Wyślij wiadomość przez MSN do [Bakcyl]
Domyślnie

Cytat:
Napisał ESP
jezu....
spitfire byl slabo opancerzony - jedynie pilot mial za plecami plyte pancerna
109 dopiero od wersji G2 zaczeto opancerzac
spitfire byl zawsze zwrotniejszy od 109!
il2 to nie mysliwiec a samolot szturmowy bezposredniego wsparcia - zreszta jako czolg nie okreslali go niemcy ale prasa radziecka (propaganda... - podobnie jak w kwestii mustanga) - il2 spadaly nader czesto - zreszta wieksza czesc zestrzelen niemcow na froncie zachodnim to wlasnie il2 - bardzo ladnie plonely po odstrzeleniu chlodnicy....

pozatym pisz po polsku!
szto ty nie lubit ruskaja jezyka?
[Bakcyl] jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 10:26   #47
ESP
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: EPWA
Wiadomości: 1740
Wyślij wiadomość przez ICQ do ESP Wyślij wiadomość przez AIM do ESP wyślij wiadomość poprzez Skype do
Domyślnie

jeszcze kilka pojedynczych trafien z Mk108
Spitfire:

B17:
ESP jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-23-2005, 10:31   #48
[LamerZONE]=pr!nc3=
Warrant Officer 1
 
Zarejestrowany: 02 Aug 2005
Wiadomości: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do [LamerZONE]=pr!nc3= Wyślij wiadomość przez Yahoo do [LamerZONE]=pr!nc3=
Domyślnie

ok poddaje się
niezły power miały te pociski
__________________
(none)
[LamerZONE]=pr!nc3= jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-25-2005, 16:10   #49
Janek
General
 
Zarejestrowany: 21 Jan 2004
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 2675
Domyślnie

Cytat:
Napisał ESP
Glownie byl to odstrzal samolotow lotnictwa morskiego ale startujacych z ladu gdyz po midway japonce mieli tylko dwa duze lotniskowce - slynne blizniaki - Shokaku i Zuikaku - dlatego tez przerobili trzeci pancernik strategiczny (brat Yamato i Musashi) Shinano na lotniskowiec - ktory notabete dosyc szybko poszedl na dno dzieki 4 torpedom Archerfish'a.
W na morzu Filipinskim Japonce zamierzali skoordynowac uderzenia lotnictwa pokladowego i ladowego, tyle ze juz przed bitwa amerykanie zniszczyli prawie cale japonskie lotnictwo ladowe a nastepnie pokladowe, takze nastepnego dnia japonczycy juz nawet nie bardzo mieli czym lotniskowcow bronic.
A w zatoce Lyete to juz calkowity pogrom byl... Niestey na ten okres ani japonskie smoloty a tym bardziej wyszkolenie pilotow nie przystawalo do rzeczywistosci.
__________________
Janek jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 08-26-2005, 00:44   #50
Partyz
Chief Warrant Officer 2
 
Zarejestrowany: 06 Jun 2004
Wiadomości: 71
Wyślij wiadomość przez MSN do Partyz Wyślij wiadomość przez Yahoo do Partyz
Domyślnie

Rundflugzeng - 1, pozniej nazywany projektem V-7... nie wiem jak wy, ale mi wszystko mowi, ze ta zabaweczka istnieje nawet po dzis dzien

zas numer dwa - BachlBa-349-A "Natter"
__________________
- Puk, puk!- Kto tam?- Ja do Jarka.- A ja kombajn.
Partyz jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku

Zasady Pisania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
UśmieszkiWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 17:23.
who's online
Copyright ©2002 - 2010 AmericasArmy.pl