Wróć   America's Army PL > Dodatkowe > Inne > Inne gry

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku
Stare 10-09-2010, 11:13   #1
qhash
General
 
Zarejestrowany: 27 Oct 2002
Wiadomości: 812
Wyślij wiadomość przez MSN do qhash
Domyślnie Civilization 5

Nie wiem czy ktoś z forum w to grał. Dla mnie gra wszechczasów (cała seria - nie ta o której jest ten temat).

Niestety, jeśli ktoś spodziewa się gry lepszej od Civ4 BTS to się zawiedzie. Mamy nową oprawę graficzną, nowy system walki, heksy zamiast kwadratów, ale całkowicie zidioconą rozgrywkę, przygotowaną dla gimnazjalistów. Wszystko zostało uproszczone do granic możliwości, dyplomacja i handel praktycznie nie istnieją, gra na GP też, rzeki nie są szlakami handlowymi (), nie używa się połowy budynków i jednostek, AI jest tak niedopracowane, że gra się bardziej samemu z sobą.

moze ktos ma inne zdanie, ale moje jest zdecydowanie negatywne.
__________________
[-DivD-] Divine Dragons [RETIRED]
4ever 3dom
qhash jest offline   Odpowiedz z Cytatem

  #ADS
Reklama
Circuit advertisement
 
 
 
Zarejestrowany: Always
Miasto: Advertising world
Wiek: 2010
Wiadomości: Many
 

Port Lotniczy Lublin

Reklama is online  
Stare 10-09-2010, 11:15   #2
Chomiq
General
 
Zarejestrowany: 21 Apr 2004
Miasto: Police
Wiadomości: 3895
Domyślnie

Jak to rzekla reklama Civ5 "nigdy wiecej tur!". Rownie dobrze mogli powiedziec "dla ludzi z adhd".
Chomiq jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 10-09-2010, 13:26   #3
KaT
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 6794
Domyślnie

mnie tam ostro wciągnęła ale to może dlatego, że to mój pierwszy kontakt z Civ od czasów dwójki
__________________
KaT jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 10-09-2010, 13:45   #4
qhash
General
 
Zarejestrowany: 27 Oct 2002
Wiadomości: 812
Wyślij wiadomość przez MSN do qhash
Domyślnie

mnie też wciągnęła, gram sobie, bo jestem "fanatykiem" całej serii, to jest seria przed którą spędziłem najwięcej godzin w życiu. Da się w tą nową pograć, ale myślałem, że będziemy mieli rewolucję przy zachowaniu najlepszych elementów z poprzednich części a nie rewolucję profilu klienta, do którego planowany jest produkt .
__________________
[-DivD-] Divine Dragons [RETIRED]
4ever 3dom
qhash jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 10-09-2010, 20:20   #5
BrYK
Moderator
General
 
Zarejestrowany: 25 Jan 2004
Miasto: Łobez
Wiadomości: 7011
Wyślij wiadomość przez AIM do BrYK Wyślij wiadomość przez Yahoo do BrYK
Domyślnie

Mnie wciągnęła pierwsza i druga gra w Civ5 (tak jak Kat, grałem poprzednio w II). Przesiedziałem tydzień temu ciągiem od 21 w sobotę do 5.30 w niedzielę (nawet o piciu piwa zapomniałem). Po tym maratonie nie mam jednak ochoty włączyć jej ponownie. Jakaś taka cukierkowa i plastikowa.
__________________
BrYK jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 10-09-2010, 22:35   #6
Janek
General
 
Zarejestrowany: 21 Jan 2004
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 2675
Domyślnie

Niestety, ale na obecnym stadium Civ 5 jest dużo gorsze od CivIV Complete. Pocieszajace jest to, że Civ IV też było słabe na początku dopiero po masie patchy i dwóch dodatkach stało się najlepszą cywilizacją.

Krótka lista rzeczy, których nie ma w Civ V a były wcześniej albo by się przydały:

- korupcja,
- mocno zmniejszono ilość budynków w stosunku do Civ IV, w dodatku niektóre są mało przydatne (zresztą niektóre cuda też są mało użyteczne),
- możliwość airliftowania jednostek do miast z lotniskiem* (można dostać hopla, kiedy w 21 wieku, trzeba przez ocean przeprawiać każdą jednostkę z osobna, zwłaszcza że jak zazwyczaj w Civ, pathfinding jest tragiczny + jednostki w transporcie morskim nie potrafią się bronić,
- nie można automatyzować miast, ba nie da się nawet utworzyć kolejki budowania (!),
- nie można przejąć kulturą innego miasta,
- nie można zburzyć ulepszeń (!) - co jest szczytem kretynizmu, bo można się przez przypadek doprowadzić do bankructwa,
- budynki nigdy nie stają się przestarzałe (np. mury obronne działają przez całą grę),
- miasta wroga a także nasi wasale są nieklikalni - tj. nie możemy podejrzeć co mają zbudowane (ja rozumiem, że nie ma szpiegostwa w grze - w sumie też było od Civ I, ale co tam - ale że nie można do naszych wasali zajrzeć to przegięcie),
- nasi wasale robią co chcą - nie mamy na nich żadnego wpływu,
- statystyki są mocno uproszone - np. w ekranie wojska nie możemy kliknąć gdzie dana jednostka się znajduje, statystyki ekonomiczne są mało dokładne itp.,
- zadowolenie jest wielkością globalną a nie dla danego miasta - gdy spadnie nam poniżej -10 to miasta przestają rosnąć, nie można budować settlersów a jednostki dostają kary podczas bitwy - jest to o tyle wkurzące, że ogromne kary do zadowolenia są za zajęcie miasta (i to na kilkanaście-kilkadziesiąt tur), więc przeprowadzenie zwycięskiej wojny na dużą skalę prowadzi często do zastoju całego państwa - lepiej palić miasta wroga, w których nie ma cudów,
- wynalezienie satelitów nie powoduje odkrycia całej mapy (jest już mod który to poprawia),
- nie ma w ustawieniach gry opcji, żeby workerzy nie niszczyli manualnie przez nas ulepszonych heksów (też jest już mod na to), więc o ile ktoś nie ma zamiaru obsługiwać wszystkich workerów ręcznie, można sobie od razu odpuścić - z drugiej strony automatyczni workerzy są debilni, więc lepiej jednak ulepszać ręcznie,
- jest strasznie dużo barbarzynców - wkurzają zwłaszcza Ci na morzu, bo nawet w środku naszego państwa potrafią się pojawić,
- dyplomacja nie działa - nie ma po co gadać z AI, bo i tak się na nic nie zgodzi, jak AI coś chce to sam się do nas odezwie,
- AI niezależnie od osobowości zawsze dąży do wojny - jeżeli jesteśmy z komputerem na jednej wyspie istnieje 100% szansa, że nas zaatakuje,
- pod koniec gry barbarzyńcy mają niszczyciele - wtf?,
- AI jest debilem i nie bardzo potrafi ustawiać swoje oddziały w sensownym szyku,
- muzyka z Civ IV > muzyka z Civ V
- bugi - np. niemożność przerwania pokoju,
- last but not least - na zakończenie nie ma żadnego filmiku, obrazka w zasadzie to nic nie ma jak mówił Kononowicz - pojawia się tylko plansza wygrałeś "Zakończ/Graj dalej" - skasowali też historię świata gry (tzn. tą małą mapkę, która pokazywała jaki obszar dane cywilizacje zajmowały w czasie przebiegu gry i jak się on zmieniał) - toż te 2 elementy od Civ I już były

Co na plus:
- walka! walka! walka! - naprawdę się postarali - jak nie lubiłem prowadzić wojen w Civ IV tak tu są ciekawe (wreszcie koniec z walką za pomocą "stack of doom"), choć wydaje mi się że w czasach nowoczesnych artyleria jest trochę za mocna,
- heksy,
- lepszy balans jednostek - samymi czołgami się wiele nie zwojuje, pojawiła się też np. artyleria przeciwlotnicza która broni jednostek wokoło przed nalotem,
- nowy system rozwoju miast i zdobywania nowych kratek pod uprawę,
- pomimo, że AI jest głupkowate momentami, gra jest dość trudna na wyższych poziomach trudności,
- komputer jakby mniej oszukuje niż poprzednio,
- duże zróżnicowanie cywilizacji i możliwości jakie mają,
- silniejsze zróżnicowanie możliwych dróg zwycięstwa - trudniej zrobić tak jak w Civ IV, że jest się mega mocnym we wszystkim i w zasadzie wygrywa się w ten sposób który akurat szybciej się uda - w Civ V z reguły trzeba planować wcześniej - jak się postawi na armię, to badania i kultura leżą, jak się nie inwestuje dużo w naukę, to trudno zdążyć wybudować statek itp. - chociaż niektóre ścieżki zwycięstwa wydają się słabo zbalansowane - nie wiem co trzeba by zrobić żeby zdążyć z zwycięstwem kulturalnym w limicie czasu gry,
- możliwość alokowania pracowników do poszczególnych budynków,
- ustroje społeczne (coś co zastąpiło civics z Civ IV),
- ładna i przejrzysta graficznie (Civ IV się już trochę postarzało jednak),
- nowy system surowców - np. z jednego złoża żelaza dostajemy 4 jednostki żelaza i możemy za nie wybudować 4 legiony, albo 3 legiony i katapultę itp. - przy okazji gdy się okazuje, że na przykład nasz wróg ma ropę a my nie to ciśnienie mocno skacze i albo trzeba szybko szukać nowego złoża albo iść na wojnę zanim zdąży czołgi wybudować,
- wreszcie (szkoda, że dopiero w 5-tej części) skasowali cuda, które działały tylko na wyspie, na której je zbudowano,
- miły detal - przywódcy każdego z państw mówią swoim językiem podczas rozmów dyplomatycznych,
- miasta-państwa - łatwo je podbić, ale bonusy które dają sojusze z nimi powodują, że warto jednak zabiegać o pozytywne relacje.

Ogólnie, gra się fajnie i jako samoistnej grze spokojnie bym dał Civ 5 8/10, ale porównując do Civ IV Complete (tj. Civ IV + Warlords + BtS) zasługuje na 6/10 na aktualnym stadium rozwoju - niestety w wielu aspekatach to duży krok do tyłu.


* - może dlatego, że lotniska wcale nie da się zbudować w tej części?
__________________

Ostatnio edytowany przez Janek : 10-09-2010 o 22:39
Janek jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 10-10-2010, 08:06   #7
KaT
General
 
Zarejestrowany: 16 Oct 2002
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 6794
Domyślnie

Cytat:
Napisał Janek Zobacz Wiadomość
ast, ba nie da się nawet utworzyć kolejki budowania (!),
Jak najbardziej jest. Jak już masz coś w produkcji ustawione, to guzik "Change production" się zmiena "add to queue"
Cytat:
Napisał Janek Zobacz Wiadomość
- nie można przejąć kulturą innego miasta,
Jest za to "Cultural bomb" od great artist, które pozwala przejąć 9 heksów terenu. To nawet lepsze, bo można po porostu ukraść komuś najcenniejsze zasoby miasta

Cytat:
Napisał Janek Zobacz Wiadomość
- zadowolenie jest wielkością globalną a nie dla danego miasta - gdy spadnie nam poniżej -10 to miasta przestają rosnąć, nie można budować settlersów a jednostki dostają kary podczas bitwy - jest to o tyle wkurzące, że ogromne kary do zadowolenia są za zajęcie miasta (i to na kilkanaście-kilkadziesiąt tur), więc przeprowadzenie zwycięskiej wojny na dużą skalę prowadzi często do zastoju całego państwa - lepiej palić miasta wroga, w których nie ma cudów,
Najlepiej imho robić z nich "puppet", bo wtedy dostaje się tylko 50% niezadowolenia. Poza tym, istnieją odpowiednie policy z sekcji Militarism, które znacząco redukują niezadowolenie podbijanych miast. Skoro zdecydowałeś się np: na freedom i liberty, to się nie dziw niezadowoleniu

Cytat:
Napisał Janek Zobacz Wiadomość
- pod koniec gry barbarzyńcy mają niszczyciele - wtf?,
Nie pamiętam dokładnie ale w Civ II natrafiłem gdzieś około AD 2050 na barbarzyńską atomówkę
__________________
KaT jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 10-10-2010, 08:44   #8
Janek
General
 
Zarejestrowany: 21 Jan 2004
Miasto: Warszawa
Wiadomości: 2675
Domyślnie

Cytat:
Napisał KaT Zobacz Wiadomość
Jak najbardziej jest. Jak już masz coś w produkcji ustawione, to guzik "Change production" się zmiena "add to queue"
Faktycznie, nie zauważyłem że jest coś takiego (na dole trzeba odkliknąć show queue).

Cytat:
Jest za to "Cultural bomb" od great artist, które pozwala przejąć 9 heksów terenu. To nawet lepsze, bo można po porostu ukraść komuś najcenniejsze zasoby miasta
Primo, w Civ IV było to dużo lepiej rozwiązane (nie było problemu, że ktoś na naszej wyspie założy jedno miasto, bo takie miasto po jakimś czasie samo się do nas przyłączało), secundo użyłem tej zdolności tylko raz, bo komputer mi wojnę wypowiedział, więc prościej było po prostu go zaatakować niż jeszcze tracić do tego artystę.

Cytat:
Najlepiej imho robić z nich "puppet", bo wtedy dostaje się tylko 50% niezadowolenia. Poza tym, istnieją odpowiednie policy z sekcji Militarism, które znacząco redukują niezadowolenie podbijanych miast. Skoro zdecydowałeś się np: na freedom i liberty, to się nie dziw niezadowoleniu
Po pierwsze nie zawsze się da (np. jak komputer oddaje nam miasto w negocjacjach), po drugie nawet rozwinięcie całego militarism i piety nie zmieni znacząco sytuacji gdy się zajmie powiedzmy z 5 większych miast, po trzecie jak się zajmie z 15 miast to część trzeba spalić bo nawet robienie z nich pupetów nie pomoże. Znowu, można z tym grać, ale w Civ IV było to znacząco lepiej i logiczniej rozwiązane (zdobyte miasta buntowały się tak długo dopóki mieszkańcy się kulturowo nie zasymilowali - takie miasto mogło nawet zorganizować powstanie i wrócić na stronę przeciwnika jak się nie utrzymywało odpowiedniego garnizonu).

Cytat:
Nie pamiętam dokładnie ale w Civ II natrafiłem gdzieś około AD 2050 na barbarzyńską atomówkę
Porównywanie do Civ 2 trochę mija się z celem.
Civ 2 - 30 czerwca 1996
Civ IV - 25 października 2005

Zresztą atomówkę mogli mieć tylko wtedy jak ją zdobyli razem z miastem.

W którymś modzie do CivIV co prawda barbarzyńcy też miewali niszczyciele, ale przynajmniej nie były to niemal najlepsze statki w grze - nie wspominając o tym, że w CivV barbarzyńskie statki służą głównie do denerwowania i zatapiania transportowców, bo nie niszczą naszych ulepszeń. Mało przemyślane jest też to, że transportowce się nie bronią - samo wpłynięcie na transportowiec powoduje jego zatopienie. Wszystko OK, ale przeciwnik może to zrobić nawet kiedy kratkę obok stoi nasz okręt wojenny - skoro już wymyślono takie rozwiązanie powinni też wprowadzić jakąś możliwość eskortowania transportowców (w Civ IV transportowiec był słaby, ale mógł zabrać kilka jednostek i wtedy się płynęło utrzymując okręt wojenny na tej samej kratce - w Civ V to mało możliwe, bo jako że każda jednostka płynie sama trzebaby mieć tyle eskorty ilu eskortowanych, co dodatkowo jest utrudnione tym, że w Civ V nie da się utrzymywać tak dużej armii jak w CivIV). Własnie dlatego absurdalne są barbarzyńskie niszczyciele, bo mają bodajże 7 czy 8 punktów ruchu, więc potrafią się pojawić znikąd, przepłynąć między naszymi okrętami i heks obok największego miasta na planecie zatopić transportowiec.

Jeszcze jeden absurd mi się przypomniał - quick combat (brak animacji walki) da się zmienić tylko w regułach gry na początku - nie da się tego zmienić w ustawieniach graficznych gry.
__________________

Ostatnio edytowany przez Janek : 10-10-2010 o 08:58
Janek jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 10-10-2010, 19:20   #9
qhash
General
 
Zarejestrowany: 27 Oct 2002
Wiadomości: 812
Wyślij wiadomość przez MSN do qhash
Domyślnie

Cytat:
Napisał Janek Zobacz Wiadomość
Minusy:
- korupcja,
- mocno zmniejszono ilość budynków w stosunku do Civ IV, w dodatku niektóre są mało przydatne (zresztą niektóre cuda też są mało użyteczne),
- możliwość airliftowania jednostek do miast z lotniskiem* (można dostać hopla, kiedy w 21 wieku, trzeba przez ocean przeprawiać każdą jednostkę z osobna, zwłaszcza że jak zazwyczaj w Civ, pathfinding jest tragiczny + jednostki w transporcie morskim nie potrafią się bronić,
- nie można automatyzować miast, ba nie da się nawet utworzyć kolejki budowania (!),
- nie można przejąć kulturą innego miasta,
- nie można zburzyć ulepszeń (!) - co jest szczytem kretynizmu, bo można się przez przypadek doprowadzić do bankructwa,
- budynki nigdy nie stają się przestarzałe (np. mury obronne działają przez całą grę),
- miasta wroga a także nasi wasale są nieklikalni - tj. nie możemy podejrzeć co mają zbudowane (ja rozumiem, że nie ma szpiegostwa w grze - w sumie też było od Civ I, ale co tam - ale że nie można do naszych wasali zajrzeć to przegięcie),
- nasi wasale robią co chcą - nie mamy na nich żadnego wpływu,
- statystyki są mocno uproszone - np. w ekranie wojska nie możemy kliknąć gdzie dana jednostka się znajduje, statystyki ekonomiczne są mało dokładne itp.,
- zadowolenie jest wielkością globalną a nie dla danego miasta - gdy spadnie nam poniżej -10 to miasta przestają rosnąć, nie można budować settlersów a jednostki dostają kary podczas bitwy - jest to o tyle wkurzące, że ogromne kary do zadowolenia są za zajęcie miasta (i to na kilkanaście-kilkadziesiąt tur), więc przeprowadzenie zwycięskiej wojny na dużą skalę prowadzi często do zastoju całego państwa - lepiej palić miasta wroga, w których nie ma cudów,
- wynalezienie satelitów nie powoduje odkrycia całej mapy (jest już mod który to poprawia),
- nie ma w ustawieniach gry opcji, żeby workerzy nie niszczyli manualnie przez nas ulepszonych heksów (też jest już mod na to), więc o ile ktoś nie ma zamiaru obsługiwać wszystkich workerów ręcznie, można sobie od razu odpuścić - z drugiej strony automatyczni workerzy są debilni, więc lepiej jednak ulepszać ręcznie,
- jest strasznie dużo barbarzynców - wkurzają zwłaszcza Ci na morzu, bo nawet w środku naszego państwa potrafią się pojawić,
- dyplomacja nie działa - nie ma po co gadać z AI, bo i tak się na nic nie zgodzi, jak AI coś chce to sam się do nas odezwie,
- AI niezależnie od osobowości zawsze dąży do wojny - jeżeli jesteśmy z komputerem na jednej wyspie istnieje 100% szansa, że nas zaatakuje,
- pod koniec gry barbarzyńcy mają niszczyciele - wtf?,
- AI jest debilem i nie bardzo potrafi ustawiać swoje oddziały w sensownym szyku,
- muzyka z Civ IV > muzyka z Civ V
- bugi - np. niemożność przerwania pokoju,
- last but not least - na zakończenie nie ma żadnego filmiku, obrazka w zasadzie to nic nie ma jak mówił Kononowicz - pojawia się tylko plansza wygrałeś "Zakończ/Graj dalej" - skasowali też historię świata gry (tzn. tą małą mapkę, która pokazywała jaki obszar dane cywilizacje zajmowały w czasie przebiegu gry i jak się on zmieniał) - toż te 2 elementy od Civ I już były

Co na plus:
- walka! walka! walka! - naprawdę się postarali - jak nie lubiłem prowadzić wojen w Civ IV tak tu są ciekawe (wreszcie koniec z walką za pomocą "stack of doom"), choć wydaje mi się że w czasach nowoczesnych artyleria jest trochę za mocna,
- heksy,
- lepszy balans jednostek - samymi czołgami się wiele nie zwojuje, pojawiła się też np. artyleria przeciwlotnicza która broni jednostek wokoło przed nalotem,
- nowy system rozwoju miast i zdobywania nowych kratek pod uprawę,
- pomimo, że AI jest głupkowate momentami, gra jest dość trudna na wyższych poziomach trudności,
- komputer jakby mniej oszukuje niż poprzednio,
- duże zróżnicowanie cywilizacji i możliwości jakie mają,
- silniejsze zróżnicowanie możliwych dróg zwycięstwa - trudniej zrobić tak jak w Civ IV, że jest się mega mocnym we wszystkim i w zasadzie wygrywa się w ten sposób który akurat szybciej się uda - w Civ V z reguły trzeba planować wcześniej - jak się postawi na armię, to badania i kultura leżą, jak się nie inwestuje dużo w naukę, to trudno zdążyć wybudować statek itp. - chociaż niektóre ścieżki zwycięstwa wydają się słabo zbalansowane - nie wiem co trzeba by zrobić żeby zdążyć z zwycięstwem kulturalnym w limicie czasu gry,
- możliwość alokowania pracowników do poszczególnych budynków,
- ustroje społeczne (coś co zastąpiło civics z Civ IV),
- ładna i przejrzysta graficznie (Civ IV się już trochę postarzało jednak),
- nowy system surowców - np. z jednego złoża żelaza dostajemy 4 jednostki żelaza i możemy za nie wybudować 4 legiony, albo 3 legiony i katapultę itp. - przy okazji gdy się okazuje, że na przykład nasz wróg ma ropę a my nie to ciśnienie mocno skacze i albo trzeba szybko szukać nowego złoża albo iść na wojnę zanim zdąży czołgi wybudować,
- wreszcie (szkoda, że dopiero w 5-tej części) skasowali cuda, które działały tylko na wyspie, na której je zbudowano,
- miły detal - przywódcy każdego z państw mówią swoim językiem podczas rozmów dyplomatycznych,
- miasta-państwa - łatwo je podbić, ale bonusy które dają sojusze z nimi powodują, że warto jednak zabiegać o pozytywne relacje.

* - może dlatego, że lotniska wcale nie da się zbudować w tej części?
Plusy:
- miasta państwa -bardzo ciekawy koncept, w sumie taki plus, ale w zasadzie wymuszają współpracę i trzeba iść w drzewo social policies "Patronage". 33% nauki z miast, i bonusy jakie dają są nieocenione. Wkurza mnie tylko, jak widzę "WARSAW", bo zawsze muszę mieć z nimi najlepsze stosunki i odpędzać co złego od nich .. myślałem, że w końcu w Civ5 zrobią polaków. Jak kto znajdzie moda na Polaków, dajcie znać.
- social policy - super sprawa, bo pozwala na prawdziwą konfigurację swojego ustroju (pośrednio)
- surowce - różnej jakości złoża, super sprawa, zgadzam się
- zarządzenie miastem i nieregularność pól, które miasto może obsługiwać
- heksy
- grafa
- walka, ale nie do końca. limit jednej jednostki per heks jest według mnie mocno przesadzony, zwłaszcza dla workerów i jednostek spcjalnych, czasem nie ma jak generałem przejść gdzie go potrzeba.

Minusy:
- cudy - uważam, że niektóre są troche za mocne i przedewszystkim - nie przedawniają się, tj. działają całą grę, chociaż to też można odpowiednio wykorzystać np. zaplanować takie 2-3 must have i do nich dążyć.
- dyplomacja - debilne sytuacje kiedy mam z kims sekretny pakt, potem daje że za 10 tur pojdziemy na wojnę, ale wczesniej pytam się czy idziemy - i dostaje odp. "I must deciline". Wystarczy gdzieś jedno miasto za blisko zbudować i już taka cywilizacja jest wroga. Handel jest tak obostrzony, że zawsze "teoretycznie" gracz jest stratny. Nie zawiązuje się żadne sensowne sojusze, zresztą mam wrażenie, że one nie działają. BTS było pod tym względem cudowne.
- AI - tak głupiego AI to jeszcze nie widziałem, gram na 5 poziomie i dopiero tam zaczyna się wyzwanie, ale dalej polega on głównie na tym ,że mamy więcej unhappines i tyle. Dalej zdarza mi się mając 4 miasta, znaleźć cywilizację, która ma jedno, zero workerówi, jeden czy dwa ulepszenia terenu, bo mu barbarzyńcy zabrali :/
- AI nie umie używać floty morskiej. AT ALL.
- AI wywołuje bezsensowne walki po czym poddaje się po zajęciu mu jednego miasta
- AI poddaje się j/w, nawet jak jest silniejszy i ma lepsza pozycję militarną
- brak wyrównania technologicznego, praktycznie w każdej mojej grze jedynie 1-2 cywilizację są mi w stanie dorównać tech'em. W zasadzie przegrana ze stron konfliktu, który wydarza się na przestrzeni czasu gry, jest skazana na dziwną wegetację i pozostanie w średniowieczu na przykład, w BTS było to oszustwo które bardzo lubiłem - nikt nie zostawał "za bardzo" w tyle, chyba że gracz .
- walka - wystarczy robić armię przeciwnika i zdobycie miast to już jest łatwość. Jest to zupełnie nierealistyczne, wiadomo taki kraj jest przegrany, ale jeśli ma dobrze umocnione miasta, ich zdobycie powinno być okupione kosztami, tak jak to normalnie jest.
- rzeki nie łącza miast - totalna bzdura, nie wiem czemu o tym zapomnieli
- utrzymanie kolei jest za wysokie - buduje jedynie 2-3 linie tak żeby mieć najważniejszy trakt komunikacyjny pokryty
- kupowanie terenu - niby od kogo?
- brak air liftingu jak ktoś wspomniał
- cultular bomb? wtf?
- FREE TECH od naukowca, w BTS jeden taki great scientist dawał ileś tam pkt. do technologii, tu ją po prostu daje, zrobiłem raz slingshota 4x TECH wyobraźcie sobie co znaczy na 6 poziomie trudności (zreszta na jakimkolwiek) nagle mieć jednostki 2 ery dalej typu knight albo mechanized infantry
- great engineer - hurry contruction - powinien działać jak GS, czyli kończyć cud od razu, ale to jest akurat mały minnusik, może być jak jest.
- niektóre cywilizacje bez sensu, np Sulleiman
- niektóre mega przeupowane, np. Chińczycy

Minusów jest jeszcze wiele, ale i tak gram w to godzinami .

Ogólnie gra została bardzo uproszczona w stosunku do BTS i myślę po czasie, że jest to zabieg celowy mający wyciągać kasę z DLC , np. będzie dodatek taki jak BTS z ulepszoną dyplomacją, Warlords usprawniający walkę, dodatek z cywilizacjami, ze scenariuszami, itd.
__________________
[-DivD-] Divine Dragons [RETIRED]
4ever 3dom
qhash jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Stare 11-10-2010, 22:36   #10
Pablos
Second Lieutenant
 
Zarejestrowany: 12 Jul 2005
Wiadomości: 156
Wyślij wiadomość przez MSN do Pablos
Domyślnie

gralem w IV i bardzo mnei wciagnela, o bozym swiecie zapomnialem przez jakis miesiac ale wkoncum i sie znudzila. A jak czytam wasze opinie o 5 t owole aao
__________________
Licz na siebie i cudze upadki ]:->

http://battletracker.com/playersig/a...nner-33919.png
Pablos jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku

Zasady Pisania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
UśmieszkiWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 14:13.
who's online
Copyright ©2002 - 2010 AmericasArmy.pl