America's Army PL

America's Army PL (http://forum.americasarmy.pl//index.php)
-   Ogólne 2.8.x (http://forum.americasarmy.pl//forumdisplay.php?f=14)
-   -   Śmieszne sytuacje (http://forum.americasarmy.pl//showthread.php?t=6834)

col.Bunio 10-27-2004 13:59

Śmieszne sytuacje
 
Czy zdarzyły wam się kiedyś śmiesze sytacje w AA jesli tak to napiszcie jakie.
Mi się zdarzyło że mnie własny snajper załatwił.

Symonides 10-27-2004 14:35

to chyba nie jeste smieszne, mnie to bardziej by wkurzylo niz zabicie granatem :evil:
dla mnie najsmieszniejsza sytuacja byla na SF Hospital. biegli przeciwnicy praktycznie wprost na siebie w West Wing Storage, mineli sie doslownie 1m od siebie i sie nie zauwazyli :shock: dopiero po przebiegnieciu jakis 15 metrow jeden sie kapnal i sie obrocil, bo chyba uslyszal kroki tego drugiego. po czym jescze raz sie obrocil i polecial dalej :lol:
nie sadze by mieli laga, gdyz ja mialem ok 100-150 ping :wink:

[ESP]aron.PL 10-27-2004 14:37

A mi sie zdarzyło strzelić z 203 :shock:

a tak na serio to chyba najlepsze są te momenty kiedy wszyscy wokół sie naparzają a ja sobie wychodze spokojnie, zabijam kogoś i równie spokojnie ide sie schować :wink:

rmcdzk 10-27-2004 14:40

jak gralem ostatnio na oasis i nikt nie wiedzial jak chodzic ja odwalilem kampe, i op4y ustwily sie w 1 linii ...... 3 :P, na jednym magiem poszlo 3 gosci...a potem wiecie co jest jak gracie zbyt dobrze na n00b-account ;p

Rzez 10-27-2004 14:47

6 gosci sciagnietych granatem (pozniej jeszcze jeden koles od drugiego poszedl do piachu), a nastepny w kolejnosci bylem ja (zabil mnie n00b z teamu), na poczatku gry na BC, a pozniej rozwalenie calej mojej druzyny przez 2 osoby.
--
Rzez

Shibby 10-27-2004 14:48

Cytat:

Napisał [GummiBears
Aron.PL]A mi sie zdarzyło strzelić z 203 :shock:

Wow, mi się już nie raz udało strzelić z M203. :) W sumie to nic trudnego strzelać. :D

Najśmieszniejsze sytuacje:
Wbiegam na pipe do recepcji rozglądam się - czysto - no to idę dalej. Kumpel na TSie pyta się mnie czy ja jestem ślepy czy co, bo właśnie patrzyłem się na wroga i go nie widziałem. Odwracam się jeszcze raz, a tu kampiący wróg i zaczyna do mnie strzelać, ale go zabiłem. :) Najlepsze właśnie to, że patrzyłem się tam, gdzie on siedzi i ani ja go nie widziałem, ani on mnie. A kumpel będać spectatorem cały czas go tam widział. :)

Hark 10-27-2004 14:51

ja grajac na Pipe zwyklym, po zraszowaniu north outside, uporanie sie z rusherami z assa, a tymbardziej z kamperami, wpadla mi w lapy 203 wroga (czyli GP)... wtedy sie zaczelo. patrzylem czy da sie przestrzelic ten caly budyenk z spawna itd... ustalem sobie przy murku patrzac w strone main entrance i strzelilem w gore pod jakims katem 89 czy cos takiego... zabilem tym worga, ktory jakos znalazl sie na srodku... potem robiac tego samego tricka zabilem swojego.. a obiecywalem sobie ze juz trak nie zrobie po tym jak robiac to zabilem tylko swojego... :)

B@RTOLU$ 10-27-2004 14:52

Zabicie sie w czasie meczu wlasnym nadem z 203, na IC strzelajac z okna :D

madek 10-27-2004 14:59

Zabicie VIPa 1 metr przed objectivem z 203... niestety byłem w Escort :D
Zrobił efektowne salto w powietrzu i wpadł do budynku. Niestety rundy nie zaliczono :twisted:
Inna sytuacja, na Bridge. Zabicie ze snajperki wroga i swojego jednym strzalem :shock: Normalnie szczescie w nieszczesciu... najgorsze ze ja nie moglem sie powstrzymac od smiechu a gosc z mojego teamu mnie vote'ował, bo myslal ze strzelilem specjalnie w niego :ohmy:

JanKos 10-27-2004 15:58

:)
 
Załatwienie swojego za snajperki (ROE rulez).

Prośby w stylu: "JanKos swap please!"

Od chwili wprowadzenia KARMY - jakby to głupio nie brzmiało -
czasem strasznie śmiesznie układa się ciało po śmierci

sfora_PL 10-27-2004 16:09

Juz enta osoba pisze ze zmieszne jest zginiecie ze snajperki od swojego. Ja na moscie miałem tak ze 3 razy. W nastepnej rundzie ide do goscia, strzelam mu w głowe i pisze "thanks 4 s24" po czym sie rozkładam i strzelam. Smieszne nie?

JanKos 10-27-2004 16:32

Cytat:

Napisał sfora_PL
Juz enta osoba pisze ze zmieszne jest zginiecie ze snajperki od swojego. Ja na moscie miałem tak ze 3 razy. W nastepnej rundzie ide do goscia, strzelam mu w głowe i pisze "thanks 4 s24" po czym sie rozkładam i strzelam. Smieszne nie?

a wiesz sfora, to co napisałeś naprawdę jest śmieszne :lol:
"thanks 4 s24" :lol: :lol: :lol:

donulung 10-27-2004 16:42

Grałem na bridge SE aż tu nagle zrobiły się straszne lagi, ping ogromny i cały czas rośnie. Wszyscy powychodzili zostałem tylko ja i jeden gość po drugiej stronie. Patrze na ping a tu 5000, no i fajnie mysle sobie zobaczymy co będzie. Biegne na środek mostu, gostek przybiega z drugiej strony, akurat miałem AR-a no to łoję do niego ile wlezie a gosciu strzela do mnie też z AR-a. Wystrzelałem magazynek no i nic, gosciu jak biegał tak biega i strzela jak opętany. W końcu wszystkie magazynki poszły a gosciu dalej biega w kółko i do mnie strzela, sam nie wiem może walił krótkimi seriami czy jak?. Mówię sobie dobra rozerwę go granatem to go nauczy rozsądku. Ale jak co do czego przyszło teleportowało mnie tuż przed rzutem pod środkowy łuk granat się odbił i sam się rozerwałem. Następnej rundy nie było bo serwer padł.

Janek 10-27-2004 16:50

1. Samobojstwo z 203 - dostalem w leb rykoszetem z zle wycelowanego granatu.

2. Na szpitalu przy wyjsciu na parterze dwoch gosci kucajac i idac do tylu oparlo sie o siebie plecami, a nastepnie poszlo w dwie rozne strony wcale sie nie zauwazajac.

xionc ! 10-27-2004 17:06

Na pipe bieglo na mnie 3 op4 walac full auto z AK..... dobiegli do mnie i im sie skonczyly kapiszony.... ani razu mnie nie trafili. No to ja wczesniej se reolada zrobilem i skaczac jak zaba zabilem 3 :P. I jeszccze jedna akcja na pipe. Kiedys mialem m16 i ak .... no i op4 chodzily parami.... no to 2 sciolem.... z AK.... nastepnie 2 szlo kolo siebie i 1 zapaczkowalem ale jeden zostal z GP i mnie zabil.... (szkoda ze ak nie ma o 8 naboi wiecej...)

Mad_Medic 10-27-2004 17:08

Niedawno na BSE, byłem świadkiem takiej sytuacji:
Od nas z ASS został ostatni gość i podobnie w DEF. Obaj wleźli na N hill, Mineli się, obchodząc choinkę z dwóch różnych stron a potem, Kucneli 3 m od siebie, odwróceni plecami :shock: :D Siedzieli tak z 30 sek, i żaden nawet się nie odwrócił :P Potem nasz pobiegł do przodu, a DEF, słysząc kroki, pobiegł... w stronę mostu :twisted:

sebe 10-27-2004 17:36

Wczoraj weszlismy na RB zrobić szybkiego reperte przed meczem i tak ot w konsoli pusciłem: Activated a multiplayer cheat: GOD + coś tam jeszcze. I jakis niemicki chłopczyk, który wcześniej nieomieszkał mi wspomnieć, że jak strzela się z sawa to tylko na leżąco i bipodem, zaczął się awanturować. Na początku poszło cheater. Ale jak go zaczeli inni KsH z przeciwnej zabijać zawołał jakiegoś swojego cl czy znajomego, który wszedł na admina. W tym momencie kazał mi uruchomić jeszcze raz tego Goda i aimbota. No to ja sru na czata bind puscilem. Jakis koles sie zaczynał smiac. Admin puscil usmieszka na czacie a niemiecki chlopczyk szybko wyszedl ;p

^cL3veR^)PL( 10-27-2004 17:42

Pewnego dnia na Pipeline siedzialem sobie w szybie wentylacyjnym :P Nie wiem jak ale wyciagnalem niechcacy granata.... pomyslalem ze raczej sie nie przyda i wyrzucilem go do tej duzej hali ( bez zawleczki oczywiscie ) ..... , no i na szczescie nawinal sie op4 :shock:

=NaZcA= 10-27-2004 17:56

Stalem frontem do op4ora (nie wiem czego nie strzelal) i zabilem go z metra z m203, nie bylo zadnego wybuchu ani nic, po prostu koles fajnie siadl, na poczatku nie wiedzialem co sie stalo bo jakas taka cisza sie zrobila...

Killer 10-27-2004 18:07

To może nie jest śmieszne ale mnie strasznie skleiło to jak zabiłem z m24 na IC. 2 op4-ów i to przez przypadek :lol: Albo druga sytuacja na bc , op4 padli trupem i wyglądało tak jak by jeden drugiemu stukał :lol: :)

[ANONIM] 10-27-2004 18:28

Ja mialem taka sytuacje na Bridgu ze wpadlo do def tower 2 op4ow drzwiami. Ja zszedlem schodami(bylem snajpem wiec wyciagnalem m9). Jeden z nich stal kolo drzwi i czekal, ja potrzedlem do niego(nawet sie nie zczail :shock: ) i z metra heada mu sprzedalem :D

]^Che$t3rrR^ 10-27-2004 18:28

Na CSARku w obronie 5 killi jedną rakietą z RPG na Northcie :P

Wywalenie mnie z serwera przez jakiś niemiecki klan za rzekome cziterstwo, gdy puściłem na cheatcie kolorowego binda :lol:
Powiedzieli że zhackowałem grę i że mnie zgłoszą do władz PB... no coment

FreshMeat 10-27-2004 18:48

1. Nie zapomnę nigdy sytuacji jak dwóch kolesi z przeciwnych drużyn na MP siedziało na CP jakieś 3 metry od siebie. I najlepsze było jak zaczęli strzelać do jednego i tego samego kolesia co biegł do konwoju. Normalnie myślałem, że padnę. Co najlepsze, jak już go wspólnie ubili (zabił go co prawda obrońca, ale drugi atakujący trafił go ze dwa razy) to jeden z nich pobiegł do konwoju, a drugi spokojnie patrzył jak tamten biegnie. Ja odpadłem.

Oczywiście ten atakier co strzelał do swojego i później patrzył jak OpFor ucieka okazał się n00bem. W paru następnych rundach udowodnił, że strzelanie do swoich zamiast do OpForów nie jest mu obce.

2. Sytuacja na pipe, gdzie jakiś totalnie zamotany koleś ubił 6 przeciwników, nie mając praktycznie zielonego pojęcia jak to zrobił. Powaga. 2 zabił przez drzwi pewnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy, jednego (jedyny śmiadomy kill chyba :wink: ) wysadził 203, a 3 ostatnich ubił granatami (tak, tak dobre czasy kiedy na pipe były 4 nady). Może to nie brzmi śmiesznie, ale naprawdę jakbyście zobaczyli jak jakieś niegotowane nejdy zostają byle gdzie rzucone ... i tuż przed wybuchem wbiega na niego jakiś wymiatacz co poluje na ostatniego pozostałego atakiera. Mi ten obrazek na długo zostanie w pamięci. Dokładnie w tym momencie stwierdziłem, że n00b power to bardzo niebezpieczna broń.

=FREE[PL]=Pieti@PP 10-27-2004 19:21

Przed chwila jak wykosilem caly team op4-ow i uznali ze cziter jestem a to mialem po prostu pica. Probowali mnie calkowicie wykopac przez PB (nie wiem jak to dziala :P ) naszczescie bylo kilka osob w teamie ktore uwarzalo ze nie czituje. Swoja droga coraz czesciej slysze ze cziter jestem ale to chyba dlatego ze dochodze do coraz to wiekszej wprawy (az boje sie co bedzie za rok).

KaT 10-27-2004 19:27

Cytat:

Napisał [1st.PB
Darth_Fresh]1. Nie zapomnę nigdy sytuacji jak dwóch kolesi z przeciwnych drużyn na MP siedziało na CP jakieś 3 metry od siebie. I najlepsze było jak zaczęli strzelać do jednego i tego samego kolesia co biegł do konwoju. Normalnie myślałem, że padnę. Co najlepsze, jak już go wspólnie ubili (zabił go co prawda obrońca, ale drugi atakujący trafił go ze dwa razy) to jeden z nich pobiegł do konwoju, a drugi spokojnie patrzył jak tamten biegnie. Ja odpadłem.

Oczywiście ten atakier co strzelał do swojego i później patrzył jak OpFor ucieka okazał się n00bem. W paru następnych rundach udowodnił, że strzelanie do swoich zamiast do OpForów nie jest mu obce.

2. Sytuacja na pipe, gdzie jakiś totalnie zamotany koleś ubił 6 przeciwników, nie mając praktycznie zielonego pojęcia jak to zrobił. Powaga. 2 zabił przez drzwi pewnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy, jednego (jedyny śmiadomy kill chyba :wink: ) wysadził 203, a 3 ostatnich ubił granatami (tak, tak dobre czasy kiedy na pipe były 4 nady). Może to nie brzmi śmiesznie, ale naprawdę jakbyście zobaczyli jak jakieś niegotowane nejdy zostają byle gdzie rzucone ... i tuż przed wybuchem wbiega na niego jakiś wymiatacz co poluje na ostatniego pozostałego atakiera. Mi ten obrazek na długo zostanie w pamięci. Dokładnie w tym momencie stwierdziłem, że n00b power to bardzo niebezpieczna broń.

Szczescie nowicjusza obecne jest chyba w kazdej grze. Nieszablonowe zagrania czesto na tyle mieszaja szyki bardziej doswiadczonym, iz przewazaja nad umiejetnosciami i doswiadczeniem. Fakt, ze w AAO dosyc duzo czasem zalezy od szczescia(jak to w zyciu bywa) powoduje w polaczniu z owa oryginalnoscia poczynan mieszankie niezadko wybuchą, ale prawie zawsze wybuchowo smieszna :P

Mad_Medic 10-27-2004 19:37

Na BSE, kiedyś leżałem ze snajpą na Hilltopie. Wybiegał właśnie op4 z pod łuku, niestety był za blisko... :twisted: Wyciągnąłem pistolecik, myśląc:
"Potrasze gościa, może się położy..." Nawet nie celowałem specjalnie, Pierwszy strzał - Head :shock: :D Ale się komentarzy sypneło... :D

[KsH]elderane 10-27-2004 19:38

ostatnio na MPSE
pobiegłem razem z 2 obrońcami obrzucić granatami SE.
rzucam jeden granat i sruu czerwony napis ---> zabiłem swojego
no to se myśle zrehabilituję sie rzucam drugi i znowu czerwony napis---> znowu swojego zabiłem :)

Ale największy ubaw miałem kiedyś z 2 polaków na bridgu. Jeden klan ale po przeciwnych stronach grali. w obronie zostało 2 a w ataku jeden właśnie jeden z nich. no to spotkali sie na środkowym łuku i zaczeli wspólne polowanie na tego drugiego pozostałego obrońcę :lol:

aDi_PoLanD 10-27-2004 20:05

Pipelinka - biegnę z 203 na południe widze kolesia op4'a, który wylazł z west entrance, albo exe niewiem, ale nieważne - mierzę strzelam a tu w tej właśnie chwil wpada mi przed lufę granatnika moja oferma i tak nieszczęśliwie strzelam że niewypał nada ląduje w jego plecach - trup na miejscu, widać siła po wyrzucie nada była tak ogromna, że niemiał szans, ale najśmieszniejszy był jego lot, poleciał chyba z 4-5 metrów, wyglądało to jak na filmie z kręglami, gdy ktoś rzuca kulą i niewyciąga palców i kula wlecze delikwenta po torze pare metrów :lol:

Mout MCkenna - to było raczej tragiczne - wlazł cholerny cziter, spamuje czat swoim adresem mail, swoim numerem MSN - want free cheats ? call me now, send message - na 7 rund miał wynik coś koło 50:0 - ale się wszyscy wkur..piii, w ciągu 7 rund serwer opuściło i przybyło nowych wbrud, zanim wybiegałz respawnu loyal trafiał po 2-3 z respawnu honor, ale mieliśmy gule grrr :evil:

Mout MCKenna - wlazło jak dobrze pamiętam 7 albo 8 kolesi - tworzyli jakiś klan, bo mieli tag klanowy, niepamiętam nazwy, ale co najciekawsze każdy z nich miał honor 1 - dalej niekomentuje :lol: :lol:

[ANONIM] 10-27-2004 20:06

Przypomniala mi sie jeszcze taka historia. Moj brejdak gral z kumplem(komunikowali sie TSem). Grali na pipeline SF. Brejdak gral w obronie a jego kumpel w ataku. Gdy zostali 1 vs 1 postanowili odbyc pojedynek.
Spotkali sie na dworze, staneli do siebie plecami, odliczyli 10 krokow i zaczela sie walka. Moj brejdak oszukiwal, bo po 3 krokach odwrocil sie i zaczal isc za kumplem i go killim :lol: hahaha :lol: . Wszyscy byli wkurzeni na jego kumpla...

sfora_PL 10-27-2004 20:16

A ile to w Army 3 a ile 10 krokow?

Wisielec_PL 10-27-2004 20:18

A ja kiedys widzialem zabawna sytuacje na BC ostatnich 2 zawodnikow wyszlo do siebei spotkali sie pod topem strzelaja do siebei nagle widze wpadli na siebie :shock: i cisza

Okazalo sie ze serwer padl :D nawet screena mam ;)

WOjtas 10-27-2004 20:28

Cytat:

Napisał sfora_PL
A ile to w Army 3 a ile 10 krokow?

:ohmy:
robi ci to ja kas roznice? :|

Hmm, pare dni temu na ic. Siedzimy sobie w ataku, ktory to dostaje strasznie w pierdziel ;). Def ciagle raszuje i takie tam :P.
Gra ogolnie dziwna:
1. Ja i Julez (inny DivD) snajpimy sobie. Wbiegamy na gorke, widzimy, ze opfor wbiega na wooden towera, strzelamy... strzelamy... strzelamy... gosc na wierzy stoi, strzela gdzies sobie, my ciagle w niego, ja 10 kulek z m82, a gosc dalej nic...
jakis terminator bo ni to 203 ni to sam wyciac go nie mogly.
2. Misiek snajpi, zostal ostatni za murkiem. To cos wysnajpil, to sie przeczalgal. "Miś prawa, z tunelu wychodzi", a ze Miś w łapkach mial akurat M9, to niewiele myslac walnal... hedzik. Z dosc spoooorej odleglosci ;). Pozniej i tak go wycieli :P ale kto by tam na to patrzyl.
3. Karma ;).
Pipi sf, obiegam sobie northem, westem, tunelami, wpadam od dolu do seca, patrze w gore, 2 lufy z okien wystaja (kamperzy... ehh, tyle czasu...), to zmieniam na granacik, mierze... JEEEEB. Blysk, trzask. Nie zdazylem rzucic, a tu z okien 2 trupli leca walac pikne salta :P.
Genialne :D.
Podbnie z recepcja. Szybki granacik na palke z defa z recepcji, chcial uciec, nie zdazyl. Piekna gwazde zaliczyl :P. 9/10 ;).
4. Usmalzylem 2 z rpg na oasie. Juz mi sie zupelnie ta mapa nie podoba...;) Chcialem sporobwac w palme strzelic i akurat 2 sie buraczkow za mna ustawilo... 2 moich.
5. Egzekucja na hospie ;) - podejscie opfora w szpitalu na jakies 2 metry, zmiana na M9, podejscie na przystawienie i pare strzalow na dobranoc ;).

[ANONIM] 10-27-2004 20:31

"1 krok" w Army="1 krok wojskowy zolnierzu" :wink:

krzylew 10-27-2004 20:47

Ja miałem taką śmieszną sutuację:
byłem snajperem na IC tym z m24 po respownie wlazlem sobie na najwyższy pinkt (tam na dachu)
i patrze gość zza tego kamienia wychyla głowę.... no i pac czerwony napis, dalej czekam...drugi pokazuje buźkę...pac...czekam...trzeci...pac...czwarty...pi aty.... było ich w teamie pięciu i wszystkich wykończyłem to było piekne :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
pozdro

lpz 10-27-2004 20:47

SFCSAR
Pozny jesienny wieczor...
Gralem juz od okolo godziny...
Zostalem sam na ich pięciu...



niestety poległem
;p

Shibby 10-27-2004 23:17

1. Strzelalem sie an SandStormie z gosciem i nagle pisze, ze kogos zaiblem to przestalem strzelac. Patrze, a ten co do niego strzelalem nadal strzela i mnie ubil. Okazalo sie, ze zabilem kogos przez przypadek przez mgle, a nie tego z nim mielismy wymiane ognia. :D

2. Na Pipie admin zabral na poczatku rundy wszystkim bronie i granaty i kazal isc do recepcji. TO sie wszyscy zeszli i powiedzial, ze za 20 sekund da nam cos. Dal kazdemu po RPK i zrobila sie rzeznia i pelno ROE przy okazji. :D

3. Gralem na jakims leased i zabijalem ciagle goscia, do ktorego klanu nalezal serwer. Nazwal mnie cziterem i zawolal kumpla z klanu, ktory wszedl na adminke i zabieral mi bron co runda i musialem szukac jakiejs po trupie. :D

miczi 10-27-2004 23:21

pipeline

1 siedze w west e i wale z 203 przez uchylone drzwi na north nagle moja 203 wybucha :!: na drzwiach i killed himself :?: karpia to chyba mialem przez minute

2 z spektraktora ob4 siedzi przy primie i luka roof nasz podiega od tyłu i patrzy na niego dobre 10s poczym wypruł w niego cały magazynek i nic :shock: assior zrobił obrót i hedzik :lol:

iFOR.maLENstwo 10-28-2004 00:44

ja mam ubaw jak zajde przeciwnika gdzies lezacego na ziemi i sobie po nim poskacze :D ostatnio tak zrobilem na MP to mnie jeszcze przez pomylke niechcacy moj postrzelil ale ze dwa razy sobie skoczylem zanim mi trampolinka przestala dzialac bo ja wylaczyli ;)

Mad_Medic 10-28-2004 01:08

Kiedyś na BSE był w ataku taki jeden kamper... Wszystkie rundy kampił do ostatniej sekundy. Za którymś razem, pobiegłem Ridgem... Koniec rundy już blisko, szukam kamperskiego Assa... Znalazłem go na VM. Podszedłem cichutko i walnałem mu z pół metra całą taśmę z SAW-a... wkurzył mnie... Koleś z DEFu zobaczył moją egzekucję i Wysłał tekścik:
"OK! Chease Fire... He is Dead"
Innym razem dostałem heada od gościa z DEF-u... Walną mnie nadem z 203ki w głowę z bliska... Granat nawet nie wybuchł... :shock:
Taiga - W ataku, podszedłem południową ścianą pod tą przewę w skałach. Przykucnąłem i szukam celów. Słyszę kroki, coraz bliżej. Nagle przedemną ląduje OP4, kuca plecami do mnie i celuje w stronę spawna ASS. Walnąłem mu delikatnego Heada z metra, może pół :twisted:

sirek 10-28-2004 06:59

na csarze celuje z budynku defa przy black'u w drzwi z lewej strony na 1 piętrze radośnie widze jakieś zamieszanie i zaczynam celować <broń sf> koleś się wychyla i bach mi z rpg typa ubiłem i widze rakietę która się zbliża... palec został mi na spuści i strzelam dalej tor lotu rpg przeciął się z pociskami i bach killed himself. :D

inna akcja to jak z s-grubym na csarze northem on z rpg w drużynie ass ja z sf'em na defie i ja z 203 walłem on z rpg i nam się pociski zderzyly ale bez wybuchowo :]

na bc snajper nasz na topie patrzy na obrońców wieże a ich snajper patrzy na wieże ataku .... obaj an topie ale po przeciwnych stronach...

no i mistersztyk headzik z m82 bez mierzenia... klade się na murku na BC i już mam włączać celowniczek a tu op4 wychodzi zza topa... mało myślac za spust i op4 gryzie ziemie :]

sfora_PL 10-28-2004 08:07

http://members.chello.pl/torin/army/army.jpg

=NaZcA= 10-28-2004 10:59

Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala tez na CSARze. Biegne na N podchodze do okienke z rpg patrze gosciu tez w drugim okienku z rpg to poszly naraz 2 rakiety jego i moja ......zderzyly sie nad vanem i wybuchly.....dobra to zaladowalem drugia rakieta znowu sie wychylam i tamten goscio tez, strzelam on tez i znowu sie rakiety zdezyly nad vanem i wybuchly, dopiero trzecimi rakietami sie zabilismy nawzajem...
Potem musialem pomyslec chwile co sie stalo bo nabluzgalem do monitora co za ruskie rakiety ze nie moga doleciec do okna, za malo paliwa czy co 8)

Dragon^ 10-28-2004 11:25

Miałem RPK na hospitalu w escorcie, i jak zawsze lece przez West Wing na spawna, od spawna do doków, i potem na dach, wyciałem kilku opforów, i jak zawsze pobiegłem na dach :D wchodze na dach, patrze a tam stoi opfor z RPG (szkoda że w 2.2 nie ma RPG na Hospie :cry: )
Pomyślałem że wejde na drabinke, i spokojnie go załatwie. Wchodząc na drabinke on w tym czasie strzelił z RPG i zabił mnie backblastem...No Comment :/ wszyscy na serwerze oczywiście w beke, a ja siedziałem i płakałem :wink:

:owned:

Wolftank 10-28-2004 14:34

To Ja opiszę jak na pewnej mapie załatwiali mnie(bo jestem początkującym) podbiegam dodrzwi z których napewno wybiegną goście ! Ustawiłem się, upewniłem czy mam przełączoną giwerę na ogień seryjny i czekam...no i wybiegli nawet nie oddałem celnego strzału do nich, za szybcy byli jak dla mnie! Ale postanowiłem , ze nie popuszczę, pobiegłem tam znowu, ustawiłem się troszkę pod innym kątem, drzwi się otwierają i odrazu granat... sruuu! Nie popuściłem i za 3 razem, ale tym razem poczekałem na górze na schodach, drzwi się otwierają, a tam wybiega aż 3 gości i walą oczywiście centralnie we mnie! Myślałem, że mnie szlak trafi, podejście robię 4, jednak ustawiam się tuż za drzwiami w pozycji klęczącej, drzwi się otwierają i wybiega 2 gości, zamykam drzwi i walę centralnie do nich, widzę jak padają, moje pierwsze ofiary, które dały mi jednak nadzieję na dalszą kontynuację w tej grze(byłem już bliski opuszczenia gry). Heh...szybko jednak mnie ostudzono, bo 3 stał za drzwiami, które mu zamknąłem przed nosem i strzelił przez drzwi na ślepo tzn nie tak całkiem na ślepo bo zacząłem podłogę oglądać z bliższej perspektywy! Do gry powróciłem dnia następnego...

Wolftank 10-28-2004 14:34

To Ja opiszę jak na pewnej mapie załatwiali mnie(bo jestem początkującym) podbiegam dodrzwi z których napewno wybiegną goście ! Ustawiłem się, upewniłem czy mam przełączoną giwerę na ogień seryjny i czekam...no i wybiegli nawet nie oddałem celnego strzału do nich, za szybcy byli jak dla mnie! Ale postanowiłem , ze nie popuszczę, pobiegłem tam znowu, ustawiłem się troszkę pod innym kątem, drzwi się otwierają i odrazu granat... sruuu! Nie popuściłem i za 3 razem, ale tym razem poczekałem na górze na schodach, drzwi się otwierają, a tam wybiega aż 3 gości i walą oczywiście centralnie we mnie! Myślałem, że mnie szlak trafi, podejście robię 4, jednak ustawiam się tuż za drzwiami w pozycji klęczącej, drzwi się otwierają i wybiega 2 gości, zamykam drzwi i walę centralnie do nich, widzę jak padają, moje pierwsze ofiary, które dały mi jednak nadzieję na dalszą kontynuację w tej grze(byłem już bliski opuszczenia gry). Heh...szybko jednak mnie ostudzono, bo 3 stał za drzwiami, które mu zamknąłem przed nosem i strzelił przez drzwi na ślepo tzn nie tak całkiem na ślepo bo zacząłem podłogę oglądać z bliższej perspektywy! Do gry powróciłem dnia następnego...

DeadBug 10-28-2004 14:47

Okres po wejsciu SF. Gram na szpitalu w escorcie. Stoje sobie w oknie budynku escorty, patrze na helipad bld. Nagle z dolnych drzwi szpitalu ktos zaczal do mnie strzelac i sie od razu schowal. Nie myslac dlugo puscilem tam nada z 203. Okazalo sie ze to byl moj. Ubilem go, a takze.... stojacego za nim vipa. Duuuzo ROE.

DeadBug 10-28-2004 14:47

Okres po wejsciu SF. Gram na szpitalu w escorcie. Stoje sobie w oknie budynku escorty, patrze na helipad bld. Nagle z dolnych drzwi szpitalu ktos zaczal do mnie strzelac i sie od razu schowal. Nie myslac dlugo puscilem tam nada z 203. Okazalo sie ze to byl moj. Ubilem go, a takze.... stojacego za nim vipa. Duuuzo ROE.
//sorki za drugi post, net w pracy mam kiepski i nie zaladowala mi sie strona//

xionc ! 10-28-2004 15:14

A teraz bardziej przyziemna sytuacja.

Gralem w AA z krwawiaca reką i krwawiacym uchem... to bylo w wakacje... bo padlem dzies na ziemie i niefartownie tam bylo jakies szklo... no i klaw zapryskalem krwia :twisted: .... taka byla reklama painkillera... tam tez bylo troche krwi na klawiaturze....

Mad_Medic 10-28-2004 15:53

Lag na BSE uratował mi życie... :shock: Byłem w DEF i leciałem prawym catem, nagle widzę, że oddala się most w górę :twisted: Myślę - już po mnie... Nagle wszystko na moment zamarło na 2 sek... :shock: Obudziłem się RED na dnie kanionu :D Niestety ASSy pilnowaly ścieżki na górę :P Był to jedyny przypadek... zwykle lecę mostem i budzę się Dead na Dnie... :D

[aaylr.pl] 10-29-2004 12:38

Cytat:

Napisał [KsH
Sebe(q)]Wczoraj weszlismy na RB zrobić szybkiego reperte przed meczem i tak ot w konsoli pusciłem: Activated a multiplayer cheat: GOD + coś tam jeszcze. I jakis niemicki chłopczyk, który wcześniej nieomieszkał mi wspomnieć, że jak strzela się z sawa to tylko na leżąco i bipodem, zaczął się awanturować. Na początku poszło cheater. Ale jak go zaczeli inni KsH z przeciwnej zabijać zawołał jakiegoś swojego cl czy znajomego, który wszedł na admina. W tym momencie kazał mi uruchomić jeszcze raz tego Goda i aimbota. No to ja sru na czata bind puscilem. Jakis koles sie zaczynał smiac. Admin puscil usmieszka na czacie a niemiecki chlopczyk szybko wyszedl ;p

Co jak co , ale ty to kiedys zrobiles na naszym serku.. zaczalem myslec juz ze cos mataczysz i admina masz :D bo cheaty byly wylaczone


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 07:04.

Copyright ©2002 - 2010 AmericasArmy.pl